„Złodziej” nektaryn z Hiszpanii
Sadownik z prowincji Lleida w Hiszpanii został aresztowany w lipcu ubiegłego roku za sadzenie, rozmnażanie, uprawę i sprzedaż klubowej odmiany nektarynki Nectadiva® bez uiszczania opłat licencyjnych. Media branżowe nagłośniły sprawę dopiero w tym roku. Była to odmiana chroniona prawnie, a patent należy do francuskiej firmy. Jak podaje hiszpańska Gwardia Cywilna, sadownik nie tylko uprawiał tę odmianę, ale też nielegalnie ją rozmnażał i nie odprowadzał należnych opłat licencyjnych.
Dotkliwa kara
Śledztwo rozpoczęło się ponad rok temu, w lutym 2025 roku, w gospodarstwie położonym w sadowniczej prowincji Lleida w Katalonii. Służby pobrały próbki, które odpowiadały próbkom chronionej prawnie odmiany, potwierdzając jej nielegalną uprawę w liczbie 5000 drzew na trzech działkach.
Jeśli władze zaklasyfikują sprawę jako przestępstwo polegające na kradzieży własności intelektualnej, rolnikowi może grozić od roku do trzech lat więzienia oraz grzywna w wysokości od 1,22 do 1,44 mln zł (288 000–340 000 euro). Najprawdopodobniej wyrok w tej sprawie jeszcze nie zapadł, ponieważ w hiszpańskich mediach nie znaleźliśmy na ten temat informacji.
Kary i więzienie to jedyna droga?
Wiemy, że stworzenie nowej odmiany to ogromne koszty i nierzadko 15–20 lat pracy. Hodowcy inwestują ogromne środki, aby później zarabiać na sprzedaży licencji szkółkom, grupom producenckim czy konsorcjom, które tworzą z ich dzieła odmianę klubową.
Wyobraźmy sobie, że takie grzywny i wizja więzienia realnie grożą w Polsce za nielegalne rozmnażanie odmian porzeczki czarnej wyhodowanych w Instytucie Ogrodnictwa w Skierniewicach – PIB. Czy po przykładnym ukaraniu kilku złodziei cudzej własności intelektualnej proceder zniknąłby całkowicie? Raczej nie, ale na pewno zostałby mocno ograniczony, zapewne do minimum. W tym miejscu warto pozdrowić wszystkie krajowe szkółki, które kupiły licencję i rozmnażają te odmiany legalnie.
Źródło: www.as.com
Zdjęcie poglądowe: www.pixabay.com
