Szczyt podaży już za nami?
Przedsiębiorcy zajmujący się handlem jabłkami przemysłowymi informują, że w większości zakładów szczyt dostaw jest już za nami. Oczywiście, „ruch” w biznesie nadal jest duży. To przecież nic nadzwyczajnego, mamy w końcu szczyt zbiorów, a w wielu przypadkach już niebawem ich zakończenie... W kalendarzu koniec września, ale pamiętajmy, że zbiory rozpoczęły się znacznie wcześniej.
Kilku dostawców (w osobnych rozmowach) przekazuje nam, że zarządzający zdecydowaną większością zakładów przestali prowadzić politykę „sztucznego tłoku”. W efekcie skup i produkcja idą pełną parą.
Zgodnie z opiniami naszych rozmówców, jeszcze do końca tego tygodnia będziemy obserwowali większy ruch, a później podaż jabłek przemysłowych będzie powoli, lecz systematycznie spadać.
Przeczytaj też: Zbiory jabłek trwały tylko 3 tygodnie. Część sadowników oficjalnie zakończyła już sezon
Niektóre skupy nieco podnoszą ceny
Wczoraj w niektórych punktach skupu ceny wzrosły. Przedsiębiorca, z którym rozmawialiśmy, przedwczoraj skupował surowiec po 0,95 zł/kg, a wczoraj po 0,97 zł/kg. Co prawda są to wzrosty symboliczne, jednak wobec sytuacji z ostatnich dni dają wiele do zrozumienia.
Ponadto, 2-groszowe wzrosty cen nie muszą wcale oznaczać podwyżek w zakładach, niemniej najlepiej dowodzą nieco mniejszych dostaw na punkty skupu.

