Sad24
StoryEditor

Dziesięć jabłek na głowę. A mieszkańców niemal półtora miliarda. Tak wyglądają zbiory w Indiach

Data:  06 listopada 2026Autor:
06 listopada 2026

Ponad 2,5 miliona ton jabłek brzmi jak duże zbiory. Ale nie w kraju, który ma niemal półtora miliarda mieszkańców. Indie muszą kupować coraz więcej owoców za granicą, a najnowsze prognozy USDA są szczególnie ciekawe dla polskich producentów Gali. Zwłaszcza że na tamtejszym rynku dzieje się coś, co może zmienić układ sił między dostawcami.

Ponad 2,5 miliona ton jabłek brzmi jak duże zbiory. Ale nie w kraju, który ma niemal półtora miliarda mieszkańców. Indie muszą kupować coraz więcej owoców za granicą, a najnowsze prognozy USDA są szczególnie ciekawe dla polskich producentów Gali. Zwłaszcza że na tamtejszym rynku dzieje się coś, co może zmienić układ sił między dostawcami.

Indie produkują zaledwie 10 jabłek na mieszkańca

Wszyscy chyba zdajemy sobie sprawę, jak ważnym rynkiem są dla naszej Gali Indie oraz jak dużo drzewek kraj ten kupuje z Europy. Dlatego z roku na rok informacje o tamtejszym plonowaniu i realiach rynkowych będą dla nas coraz ważniejsze.

Według najnowszego raportu USDA (amerykańskiego Departamentu Rolnictwa) produkcja jabłek w Indiach w bieżącym sezonie wyniesie 2,59 mln ton. W poprzednim sezonie zbiory były nieco niższe z powodu przebiegu pogody. Przy liczbie ludności na poziomie 1,48 miliarda to bardzo mały wolumen – zaledwie około 1,75 kg jabłek na mieszkańca, czyli 10 średniej wielkości owoców na rok.

Indie sprowadzą ponad pół miliona ton jabłek

Popyt wewnętrzny rośnie szybciej niż możliwości produkcyjne krajowych sadów, a to cieszy wszystkich, którzy sprzedają tam jabłka. W sezonie 2026/27 przewiduje się, że import osiągnie poziom 511 tys. ton. Zbiory krajowe zaspokajają rynek tylko w szczycie sezonu, a poza nim lukę musi łatać zagranica.

W biedniejszych częściach kraju królują jabłka z Iranu i Turcji, oferowane w bardzo konkurencyjnych cenach. Z kolei segment premium zagospodarowały jabłka ze Stanów Zjednoczonych oraz Nowej Zelandii. Odbiorcy nie chcą godzić się na kompromisy i chętnie płacą więcej za zagraniczny towar. Dostawa z importu to dla nich gwarancja stałej, powtarzalnej jakości oraz dłuższego shelf-life’u na półce.

Tanie jabłka z Iranu. Indie postawiły granicę cenową

Informacja, która z naszego punktu widzenia interesuje nas najbardziej, dotyczy ochrony tamtejszego rynku. Import z Iranu od lat budził w Indiach ogromne kontrowersje – towar celowo przepakowywano i oznaczano jako afgański, żeby sprytnie ominąć cło na mocy umów o wolnym handlu. Indyjscy sadownicy głośno protestowali przeciwko psuciu rynku. W efekcie indyjski rząd uciął ten proceder i nałożył barierę: cenę minimalną na poziomie 50 rupii za kilogram (2,10 zł/kg). Jabłka wycenione poniżej tej kwoty mają całkowity zakaz wjazdu, co uderzyło w tanie, niesortowane dostawy z Iranu i Afganistanu.

Dlaczego Indie nie mogą produkować więcej jabłek?

Aż 70% krajowej produkcji pochodzi z Kaszmiru. Tam w nasadzeniach królują takie odmiany jak Red Delicious, Golden Delicious, Ambri, McIntosh oraz Granny Smith. Sadownicy w Indiach mierzą się jednak ze wzrostem kosztów i barierą logistyczną. Przejście na sady intensywne wymaga dużego kapitału, którego tam brakuje, a ziemia należy w przytłaczającej większości do drobnych producentów. Jabłka bez nowoczesnego zaplecza i chłodni w upale błyskawicznie tracą jędrność, a fatalna infrastruktura drogowa generuje ogromne straty tuż po samych zbiorach.

Źródło: Raport USDA: India – Fresh Deciduous Fruit Annual

©℗ Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy AgroHorti Media Sp. z o.o.
KUP LICENCJĘ
06. listopad 2026 10:03