Sad24
StoryEditor

Sadownicy zaczęli cięcie mechaniczne. O tym nie wolno teraz zapomnieć

Data:  05 listopada 2026Autor:
05 listopada 2026

W części sadów rozpoczęło się już cięcie mechaniczne jabłoni. Termin sprzyja ograniczaniu wzrostu drzew, ale wiąże się też z ryzykiem infekcji chorób kory i drewna. Mimo braku opadów częste mgły i wysoka wilgotność mogą sprzyjać zakażeniom przez świeże rany.

W części sadów rozpoczęło się już cięcie mechaniczne jabłoni. Termin sprzyja ograniczaniu wzrostu drzew, ale wiąże się też z ryzykiem infekcji chorób kory i drewna. Mimo braku opadów częste mgły i wysoka wilgotność mogą sprzyjać zakażeniom przez świeże rany.

Cięcie mechaniczne to już nie wybór, lecz konieczność

Czy jestem zwolennikiem cięcia mechanicznego? Dziś nie ma już większego znaczenia, czy ktoś jest jego zwolennikiem, czy przeciwnikiem. Przy obecnych przychodach ze sprzedaży jabłek i szybko rosnących kosztach pracy mechanizacja staje się koniecznością.

Od lat powtarzam, że za maszynę płacimy raz, a za pracownika musimy płacić każdego dnia. Dlatego powinniśmy mechanizować wszystko, co tylko możemy, żeby ograniczać koszty produkcji. Nawet lekkie podcięcie konturu drzew czy skrócenie części gałęzi ma sens, jeśli później pozwoli szybciej wykonać właściwe cięcie korekcyjne.

Oczywiście koszty pracy w Polsce nadal są niższe niż w Europie Zachodniej, ale ta różnica będzie się zmniejszać. Do samych wynagrodzeń dochodzą przecież ubezpieczenia i pozostałe koszty zatrudnienia. Wszystko to przekłada się na koszt wyprodukowania kilograma jabłek.

Właśnie teraz, gdy na drzewach utrzymują się jeszcze zielone liście, jest odpowiedni termin na cięcie mechaniczne. Taki zabieg może również pomóc ograniczyć wzrost drzew. Trzeba jednak zwrócić uwagę na jeszcze jedną, bardzo ważną sprawę.

RIMpro sygnalizuje zagrożenie infekcjami Neonectria. Uwaga szczególnie na Galę

Na wykresach RIMpro w wielu lokalizacjach widzimy okres zagrożenia infekcjami Neonectria na przełomie października i listopada. Jednocześnie trwa opadanie liści, a wraz z nim powstają kolejne blizny liściowe, przez które patogen może wnikać do drzewa. Mimo braku opadów deszczu w wielu miejscach utrzymuje się duża wilgotność, pojawiają się też częste mgły. Dlatego nie możemy zakładać, że skoro nie pada, to warunki nie sprzyjają infekcjom.

Neonectria ditissima jest sprawcą raka drzew owocowych. Grzyb może wnikać do drzewa przez rany powstałe po opadłych liściach, podczas zbiorów, a także po cięciu. Szczególną ostrożność zalecam w kwaterach Gali, która jest podatna na tę chorobę.

Po cięciu mechanicznym nie zwlekajmy z ochroną ran

Jeżeli decydujemy się teraz na cięcie mechaniczne, musimy pamiętać o szybkim zabezpieczeniu powstałych ran. Maszyna wykonuje przecież bardzo wiele cięć w krótkim czasie, pozostawiając na drzewach liczne miejsca, przez które mogą wnikać patogeny. Dlatego zwracam uwagę, że trzeba od razu pomyśleć o ochronie drzew, szczególnie w kwaterach, w których występuje duże zagrożenie chorobami kory i drewna.

Możliwości ochrony w tym momencie są ograniczone. Do zabezpieczania ran rozważane są między innymi preparaty miedziowe i kaptan. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że kaptan nie ma rejestracji do zwalczania raka drzew owocowych, a nawóz miedziowy nie jest tym samym co zarejestrowany środek ochrony roślin. Każdy zabieg musi być zgodny z aktualną etykietą konkretnego produktu. Jeśli wybieramy miedź, to z myślą o poprawie odporności drzew.

Marcin Piesiewicz 

©℗ Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy AgroHorti Media Sp. z o.o.
KUP LICENCJĘ
05. listopad 2026 17:07