Sad24
StoryEditor

Gala i Golden Delicious mają przewagę. Szampion i Jonagored zależą od marketów

Data:  23 października 2026Autor:
23 października 2026

Kolejny sezon, a w handlu jabłkami z sieciami niewiele się zmienia. Ceny poszczególnych odmian raz rosną, raz spadają, choć średnia pozostaje niemal w miejscu. Sieci nadal płacą za jabłka tyle, ile płaciły 15 czy 20 lat temu. Gala i Golden Delicious bronią się dzięki eksportowi, ale Szampion i Jonagored są znacznie bardziej zależne od cen oferowanych przez markety.

Kolejny sezon, a w handlu jabłkami z sieciami niewiele się zmienia. Ceny poszczególnych odmian raz rosną, raz spadają, choć średnia pozostaje niemal w miejscu. Sieci nadal płacą za jabłka tyle, ile płaciły 15 czy 20 lat temu. Gala i Golden Delicious bronią się dzięki eksportowi, ale Szampion i Jonagored są znacznie bardziej zależne od cen oferowanych przez markety.

Kolejny sezon, a strategia ta sama

Za nami niemal dwa miesiące handlu jabłkami z bieżącego sezonu. Danych jest już na tyle dużo, że można z nich przygotować prosty wykres. Widzimy na nim, że zdefiniowana przez nas przed laty „marketowa sinusoida cen” ma się świetnie. Nawet pomimo tego, że okres od ostatniego tygodnia sierpnia do dziś – który widzimy na wykresie – obejmuje także handel jabłkami z ubiegłego sezonu.

Po raz kolejny widzimy, że gdy w jednym tygodniu ceny odmiany X rosną, to w kolejnych tygodniach spadają. W dłuższym okresie zauważymy, jak odmiany wyraźnie zamieniają się między sobą miejscami na wykresie. Wrócimy do tematu pod koniec roku.

image
Średnie ceny zakupu jabłek deserowych przez markety, Na osi pionowej cena, na osi poziomej tygodnie roku. Opracowanie własne na podstawie danych Ministerstwa Rolnictwa
FOTO: Sad24

Bardzo mały przedział cen

Kluczowa dla nas informacja potwierdzająca tę tezę to średnia cena dla 6 odmian. Przez blisko 2 miesiące mieści się ona w przedziale zaledwie 30 groszy.

Z danych Ministerstwa Rolnictwa możemy również wywnioskować, że Gala i Golden Delicious najskuteczniej opierają się obniżkom. Zawdzięczamy to możliwościom eksportowym i popytowi ze strony kupujących te odmiany na eksport. Szampion i Jonagored są najbardziej uzależnione od stawek w centrach logistycznych kilku gigantów handlu detalicznego.

Liczy się średnia cena zakupu

Podobnie jak w przetwórstwie, z punktu widzenia marketów liczy się średnia cena zakupu z dłuższego okresu. Jeśli na przykład od maja sieci będą kupowały jabłka od grup po cenie wyższej niż cena sprzedaży, to i tak nie stracą. Przez wiele miesięcy kupowały bowiem jabłka o ponad złotówkę taniej od ceny detalicznej.

Tak było w okresie pandemii, gdy popyt na jabłka dosłownie „wystrzelił”. Sieci przez jakiś czas sprzedawały ze stratą, ale w skali roku nadal zarobiły.

Źródło: Zintegrowany System Rolniczej Informacji Rynkowej nr 42/2026

23. październik 2026 15:11