Jabłka przemysłowe – ceny mozolnie pną się w górę
Ceny jabłek przemysłowych wciąż powoli rosną. Stawki w przetwórniach oraz na punktach skupu pną się w górę „po grosiku”. Co ciekawe – jak relacjonują nam pośrednicy – sadownicy nie zamierzają wstrzymywać się ze sprzedażą za wszelką cenę i stopniowo upłynniają zgromadzone w gospodarstwach ilości i to bardzo dobra informacja. Zarówno dla płynnego handlu i samych cen.
Większość przetwórni oferuje obecnie od 0,68 do 0,72 zł/kg w zbycie. Pojawiają się pierwsze oferty 0,73 zł/kg o których mówi nasz rozmówca. Za nimi najprawdopodobniej podążą kolejni przetwórcy. Wiele wskazuje na to, że trend będzie kontynuowany, ale pozostaje pytanie: jak długo czy do jakiego poziomu cen?
Podwyżki w przetwórniach to wzrosty na skupach. Coraz trudniej znaleźć punkty, gdzie surowiec kupowany jest poniżej 0,60 zł/kg. Z kolei w rejonie Sandomierza pojawiają się pierwsze miejsca, gdzie „na tablicy” pojawia się 0,65 zł/kg. Tak w telegraficznym skrócie wygląda sytuacja rynkowa.
Jabłka przemysłowe „pchną” rynek do góry?
To nadal jedynie jeden z możliwych scenariuszy. Jednak niezaprzeczalnie wyraźny wzrost w najtańszym segmencie w którymś momencie musi przełożyć się na podwyżki jabłek wyższych klas jakościowych.
Jeśli wzrosty będą kontynuowane, za czym przemawiają przede wszystkim znacznie mniejsze wolumeny skupionego w tym sezonie surowca to musimy zadać sobie pytanie, kiedy jabłka przemysłowe „pchną” do góry ceny pozostałych klas jabłek.
Oczywiste jest, że w przypadku, gdy sadownicy otrzymają przykładowe 0,70 zł/kg to nikt nie kupi jabłek na obieranie za 0,80 zł/kg. Jeśli z kolei jabłka na obieranie ustabilizują się na poziomie 1,00 zł/kg to będzie to wywierało presję na najniższe ceny jabłek deserowych.
