10 stycznia zanotowaliśmy już w sadach -20°C lub nawet nieco mniej. Scenariusz może się powtórzyć. Takie temperatury doprowadzają do uszkodzeń wybranych podkładek grusz lub miejsc szczepienia, jeśli drzewa nie będą osłonięte podłożem pieczarkowym lub śniegiem.
Wreszcie prawdziwa zima
Ostatnie lata minęły pod znakiem łagodnych, a przede wszystkim bezśnieżnych zim. Za nami dotkliwe mrozy i obfite opady śniegu. Niemniej w prognozach nadal widzimy „prawdziwą zimę” co najmniej do końca miesiąca. Skrajne wyliczenia modeli pogodowych prognozowały spadki temperatury nawet poniżej -30°C. Obecnie widzimy wyższe temperatury, choć nadal ma być bardzo mroźno, w trzeciej dekadzie stycznia termometry mają pokazać minimalnie -17/-20°C lub nieco mniej w centralnej części kraju.
Musimy mieć świadomość, że w już zanotowane i zapowiadane temperatury oznaczają uszkodzenia w sadach gruszowych – oczywiście w przypadku konkretnych podkładek. Uszkodzenia zaobserwujemy, jeśli drzewa nie będą w żaden sposób osłonięte przed wpływem mrozów (połączenie podkładki z odmianą szlachetną).
Pigwa S1, Q-Eline i wytrzymałość na mróz
Sadom na gruszy kaukaskiej nie są straszne temperatury do -30°C i o nie nie powinniśmy się raczej obawiać. Pigwa S1, która jest zalecana do polskich warunków klimatycznych, ponieważ jest odporniejsza na mróz od podkładek powszechnie stosowanych w Holandii, nadal będzie mniej odporna od gruszy kaukaskiej. Trzeba jeszcze podkreślić, że w przypadku Pigwy najbardziej wrażliwe jest miejsce łączenia podkładki z odmianą szlachetną, a nie sama podkładka. To właśnie tego miejsca dotyczy najwięcej obaw sadowników.
W przypadku podkładki Q-Eline, odporność na mróz bez jakiejkolwiek osłony to -25°C i potwierdzają to holenderskie doświadczenia. W przypadku Pigwy S1 czytamy o -20°C, ale po raz kolejny wracamy do miejsca połączenia. Tam, gdzie jest ono okryte śniegiem, na przykład przez spychanie pługiem, nie mamy się czego obawiać. Również właściciele sadów na Q-Eline mogą „spać spokojnie”, gdy zrobią to samo.
Przysłowiowe problemy zaczną się, gdy drzewa nie są obsypane podłożem pieczarkowym lub w sadach nie ma śniegu, a termometry faktycznie pokażą -20°C lub mniej. Takie temperatury zanotowaliśmy już w sobotę, 10 stycznia. Wówczas w zagłębiu grójeckim przed obfitymi opadami było około 7 - 10 cm śniegu, który nie zawsze okrywał miejsce szczepienia. Zgodnie z prognozami, takie temperatury mają się powtórzyć, ale za to mamy w sadach znacznie więcej białego puchu.
Holenderskie doświadczenia z mrozem
Bardzo ciekawe wyniki holenderskich badań z zimy 2011/2012 omówił Marcin Piesiewicz podczas swojego wystąpienia w ramach otwarcia Branżowego Centrum Umiejętności w Mokoszynie.
Wspomnianej zimy, temperatura w centralnej części Holandii spadła 6 lutego do -17°C i jak na tamtejszy klimat było to nie lada wydarzeniem. Bez żadnej osłony, -17°C uszkodziło Pigwę C, Pigwę Adamsa, oraz dwie inne podkładki używane w Holandii. Okazało się, że takie warunki najlepiej zniosła podkładka Q-Eline, gdzie uszkodzeń nie zanotowano. Z kolei gdy drzewa były obłożone podłożem pieczarkowym, żadnych uszkodzeń nie odnotowano w żadnym z 5 przypadków.
Wnioski dla producentów gruszek w Polsce będą oczywiste. Temperatury rzędu -20°C i mniej bez okrycia obornikiem, podłożem pieczarkowym czy bez dodatkowego obsypania śniegiem, doprowadzą to takich uszkodzeń jak na zdjęciach.

