zima w sadach
StoryEditorMateriał promocyjny

Zima jak dawniej – dlaczego nie ma powodu do paniki?

Data:  15 styczeń 2026Autor:
15 styczeń 2026
Po kilku bardzo łagodnych sezonach zimowych mamy do czynienia ze zdecydowanie „prawdziwą zimą” – śniegiem i mrozem poniżej -20°C. Co więcej, dzisiejsze prognozy pogody mówią wyraźnie, że mrozy szybko nie odpuszczą. Marcin Piesiewicz, sadownik i doradca, uspokaja jednak, że obecna sytuacja nie jest żadnym ewenementem, a kluczowe będzie to, co wydarzy się później – w lutym i na początku marca.

Zdaniem Marcina Piesiewicza sama obecność śniegu i mrozu nie powinna nikogo dziwić. – Styczeń to czas, gdy drzewa są w najgłębszym spoczynku, czyli w fazie największej odporności na niskie temperatury – podkreśla. To oznacza, że mrozy, które obserwujemy na początku roku, są mniej groźne niż podobne spadki temperatur w lutym czy na przełomie lutego i marca, kiedy pąki zaczynają już „pracować”.

Gdzie było najzimniej? Różnice między regionami


Można powiedzieć, że jesteśmy w okresie krótkiej odwilży. W rejonie Sandomierza dotychczasowe spadki temperatur były stosunkowo łagodne. Zdecydowanie zimniej było na północnym Mazowszu, gdzie termometry lokalnie pokazywały około -20°C, oraz w okolicach Białej Podlaskiej i na Podlasiu, gdzie temperatura spadała nawet do -22°C. – Na razie nie spodziewam się poważnych szkód mrozowych – ocenia doradca. Zwraca jednak uwagę, że sytuację trzeba obserwować, bo wszystko zależy od dalszego przebiegu zimy.
Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że struktura sadów zmienia się. Rośnie udział odmian bardziej wrażliwych na mróz, takich jak Gala czy Red Delicious. Coraz więcej jest również nasadzeń gruszy, czereśni i moreli, które z natury są delikatniejsze niż tradycyjne odmiany jabłoni.

Cięcie Gali przed mrozem – większe ryzyko zgorzeli


Szczególną ostrożność trzeba zachować przy wczesnym cięciu odmiany Gala. Grube cięcia, wykonywane przed falą mrozów, pozostawiają dużo świeżych, dużych ran. – Jeżeli zetniemy gruby pęd na czop, a potem przyjdzie -20°C, to w miejscach tych ran bardzo łatwo o zgorzele i uszkodzenia widoczne latem – tłumaczy M. Piesiewicz. Jeśli w sadzie wykonano już takie cięcie, po przejściu mrozów i pierwszym ociepleniu konieczne będą zabiegi fitosanitarne, głównie preparatami miedziowymi, które ograniczą rozwój chorób kory i drewna.

Zgorzele – skąd się biorą i kiedy atakują?


Analizy ostatniego sezonu pokazują, że największa liczba zarodników zgorzelowych pojawia się zimą, szczególnie w styczniu i lutym. To właśnie wtedy świeże rany po cięciu, uszkodzenia mrozowe czy miejsca po opadłych liściach stają się wrotami infekcji. Młode sady, posadzone wiosną i słabo chronione w pierwszym sezonie, w drugim roku po posadzeniu mogą być dosłownie „usiane” ranami zgorzelowymi na przewodniku i pędach. Dlatego zimą i wczesną wiosną tak ważne są: zabiegi miedziowe i regularne wycinanie porażonych fragmentów oraz unikanie zbyt agresywnego cięcia tuż przed mrozami.

Podkładka pośrednia i typ Bibaum – jak ograniczyć szkody


Jednym ze sposobów na zmniejszenie problemu zgorzeli w Gali jest wykorzystanie podkładki pośredniej, np. wstawki Goldena, który jest mniej wrażliwy na uszkodzenia kory. W praktyce wiele zgorzeli koncentruje się w dolnej części pnia – tam, gdzie drzewo styka się z podkładką. Marcin Piesiewicz zwraca też uwagę na drzewa typu Bibaum. W takich kwaterach profilaktyka (cięcie, czyszczenie ran, opryski miedziowe) musi być prowadzona wyjątkowo konsekwentnie, bo wrażliwe kombinacje odmiana–podkładka mogą szybko doprowadzić do pogorszenia zdrowotności całej kwatery.

Mróz, słońce i pęknięcia kory – szczególnie w Gali


Obecnie bardziej martwi inne zagrożenie – możliwość pękania pni, zwłaszcza w odmianie Gala. Dochodzi do nich, gdy niskiej temperaturze towarzyszy intensywne nasłonecznienie. W tym roku sytuacja jest lepsza, bo przy najniższych temperaturach nie ma silnej operacji słonecznej, ale ryzyko wciąż istnieje, zwłaszcza na odsłoniętych, południowych stronach pni. Tym bardziej, że jak na razie prognozy pogody zapowiadają więcej słońca w dzień i powrót mrozów.
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
22. styczeń 2026 22:25