Sad24
StoryEditorMateriał promocyjny

Grusze w sadzie Jakuba Jagielińskiego. Po mrozie plon został, ale sezon jest bardzo trudny

Data:  10 czerwiec 2026Autor:
10 czerwiec 2026

W sadzie Jakuba Jagielińskiego w Świniokierzu Włościańskim grusze, w przeciwieństwie do jabłoni, po przymrozkach wyglądają całkiem dobrze. Największym wyzwaniem, podobnie jak w poprzednim roku, okazała się presja Pseudomonas. Lustrację w sadzie przeprowadziliśmy z doradcą sadowniczym Adamem Furą, który wspiera gospodarstwo pod względem doradczym. Zachęcamy do obejrzenia materiału.

W sadzie Jakuba Jagielińskiego w Świniokierzu Włościańskim grusze, w przeciwieństwie do jabłoni, po przymrozkach wyglądają całkiem dobrze. Największym wyzwaniem, podobnie jak w poprzednim roku, okazała się presja Pseudomonas. Lustrację w sadzie przeprowadziliśmy z doradcą sadowniczym Adamem Furą, który wspiera gospodarstwo pod względem doradczym. Zachęcamy do obejrzenia materiału.

Cały materiał filmowy możecie obejrzeć tutaj: 

W Świniokierzu Włościańskim spotkaliśmy się z gospodarzem oraz doradcą sadowniczym Adamem Furą. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim grusz, przebiegu sezonu po silnych spadkach temperatury i strategii, która w tym roku pomagała ograniczać problemy bakteryjne w sadzie.

W sadzie jest 6 hektarów Konferencji

W gospodarstwie pana Jakuba grusze odmiany Konferencja uprawiane są na 6 ha. Jak przyznaje sadownik, przebieg pogody w tym roku jest bardzo trudny. Pod koniec kwietnia w sadzie odnotowano mróz do -7,4°C. W jego ocenie w jabłoniach praktycznie oznacza to już koniec sezonu, natomiast w gruszach udało się jeszcze coś ochronić. Zaznacza jednak, że presja chorób jest duża, a sam sezon bardzo wymagający.

Największym problemem jest Pseudomonas

Zdaniem gospodarza największym wyzwaniem w produkcji grusz okazuje się w tym roku Pseudomonas. Jak wyjaśnia, po raz pierwszy zastosował nową strategię, która na ten moment przynosi dobry efekt. W celu wsparcia odporności roślin w sadzie stosowany jest Bisteran.

Adam Fura: roślinę trzeba uruchomić do obrony

Adam Fura odnosi się do tego szerzej i tłumaczy problem od strony fizjologii drzewa. Przypomina, że drzewa funkcjonują w środowisku od milionów lat, natomiast konwencjonalne rozwiązania oparte na substancjach chemicznych są obecne w sadownictwie dopiero od kilkudziesięciu lat. Dlatego, jak wyjaśnia, warto wracać do pytania, jak roślina sama broni się przed patogenami i szkodnikami.

Doradca dzieli te mechanizmy na dwie grupy: konstytutywne i indukowane. Wśród tych pierwszych za jeden z najważniejszych uznaje pogrubianie ściany komórkowej. Jak wyjaśnia, gdy tkanki zostają uszkodzone przez mróz albo grad, roślina stara się jak najszybciej „zamknąć” te miejsca. Do uruchomienia tego procesu potrzebny jest nadtlenek wodoru, który w jego ocenie działa jak katalizator mechanizmów obronnych.

Właśnie dlatego, jak tłumaczy Adam Fura, zabiegi wykonuje się głównie po mrozach, kiedy ściany komórkowe są uszkodzone. Celem jest jak najszybsze zamknięcie tkanek i ograniczenie możliwości wnikania bakterii czy grzybów do wnętrza rośliny. W tym kontekście doradca odnosi się właśnie do działania Bisteranu, który ma wspierać uruchamianie naturalnych mechanizmów obronnych rośliny.

Pseudomonas wykorzystuje uszkodzone tkanki

Doradca zwraca uwagę, że Pseudomonas syringae powszechnie występuje na liściach, pędach i gałęziach jako epifit. Problem zaczyna się wtedy, gdy po przymrozku bakteria może wykorzystać pęknięte tkanki i dostać się do wnętrza rośliny.

W jego ocenie systematyczne stosowanie takiej strategii może dawać dobre efekty. Mówi, że w części gospodarstw zabiegi wykonuje się regularnie co 8–10 dni i tam również obserwuje się dobrą sytuację zdrowotną. Podkreśla jednak, że kluczowa jest właśnie systematyczność.

Drzewo samo wytwarza związki obronne

Adam Fura mówi także o drugiej grupie mechanizmów, czyli o naturalnych związkach chemicznych wytwarzanych przez rośliny do walki z patogenami i szkodnikami. Jako przykłady podaje czosnek i alicynę, wierzbę i kwas salicylowy czy tytoń leśny i naturalne związki odstraszające szkodniki.

Jego główna teza jest prosta: rośliny mają własne narzędzia obrony, ale trzeba je do tej współpracy „zaprosić” i umiejętnie uruchomić. W jego ocenie ten kierunek ma znaczenie nie tylko w sadach ekologicznych, ale również w integrowanej i konwencjonalnej produkcji.

 

 

10. czerwiec 2026 15:36