Jeden z nielicznych produkowanych w Polsce
Wśród dziesiątek zachodnich ciągników i premier oświetlanych efektownymi reflektorami, na targach TSW była także tańsza maszyna z Polski. Ciągnik marki KRAFT, produkowany nieopodal Zwolenia, to budżetowa propozycja dla sadowników i producentów owoców jagodowych. Fakt, że kosztuje połowę ceny zachodnich marek, był, jest i zapewne będzie poważnym atutem, który zawsze przekona część klientów.
KRAFT znany jest przede wszystkim z oparcia swojej konstrukcji o znany, choć technologicznie przestarzały silnik Perkinsa – ten sam, który wydaje charakterystyczny dźwięk w modelach Ursus 3512/MF 255. Jest prosty, tani w naprawie i wszędzie kupimy do niego części. Niemniej zdecydowano się na zmiany.
Zmiany konstrukcyjne
W modelu S75, prezentowanym na targach TSW, zamontowano 3‑cylindrowe silniki indyjskiej produkcji. Dostępne moce to 55, 65 i 75 KM. Jednostki te mają pojemność 2,6 litra oraz spełniają normę emisji spalin Stage V. Wyposażone są w filtr cząstek stałych, ale bez systemu AdBlue.
Zmieniono także skrzynię biegów. Dziś jest to skrzynia Carraro 12×12 z rewersem mechanicznym i dodatkowym reduktorem. Do tego przedni napęd, wspomaganie układu kierowniczego, trzy pary wyjść hydraulicznych i komfortowa kabina. Krótko mówiąc – wszystkie podstawowe parametry, których wymagają dziś sadownicy.
Ile to kosztuje?
Ciągnik widoczny na zdjęciu kosztuje 160 000 zł brutto. Za 7100 zł brutto możemy doposażyć go w przedni TUZ. Za kolejne 5500 zł brutto – w klimatyzację. Z jednej strony nie jest to zachodnia maszyna w „full opcji”, z drugiej – to ciekawa, konkurencyjna cenowo, krajowa alternatywa dla mniej wymagających klientów.

