Dane dotyczące eksportu do Egiptu pozytywnie zaskakują. Mamy nadzieję, że trend utrzyma się i wrócimy do wysyłek rzędu kilkunastu tysięcy ton miesięcznie.
Dane jak dotąd są dobre. Co dalej?
– Cały czas prowadzimy działania promocyjne w Egipcie i zauważamy pewną poprawę tamtejszej sytuacji ekonomicznej. Dane z egipskiej gospodarki są nieco lepsze i jednym z efektów jest lepsza sprzedaż jabłek. Tę sprzedaż widzimy pośrednio właśnie w danych PIORiN-u – mówi nam Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.
Jak sam podkreśla, jest w tej kwestii ostrożnym optymistą, ponieważ tegoroczna sytuacja w międzynarodowym handlu jabłkami jest bardo złożona. Pamiętajmy, że Egipt to przede wszystkim rynek dla tańszych jabłek. Jak wiemy, wszystko wskazuje na to, że w dalszej części sezonu stawki będą wyższe, a to może ograniczyć zakupy ze strony tamtejszych importerów.
– Dane dotyczące eksportu są duże lepsze niż przed rokiem, to fakt. Niemniej naszym eksporterom nie brakuje również wyzwań. Jak wiemy, logistyka z punktu widzenia Polski jest znacznie bardziej skomplikowana. Konkurują z nami przede wszystkim Włosi, dzięki niższym kosztom transportu – dodaje przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa.
Były miesiące, kiedy tylko do Egiptu sprzedawaliśmy kilkanaście tysięcy ton jabłek miesięcznie. Rekordowy był listopad 2021 roku - 26 tysięcy ton. W ostatnim czasie niektórzy wręcz spisali ten rynek na straty – Pracujemy nad poprawą jakości palet i opakowań, aby towar docierał tam w dobrym stanie. Mam nadzieję, że w sezonie większego plonowania wrócimy do wysyłek z 2020/2021/2022 – podsumowuje M. Maliszewski.
Liczby nie kłamią
Dane z tego sezonu przedstawiają się bardzo dobrze. Jeśli porównamy „słaby dla Egiptu” sezon 2022/23 do aktualnego to zauważymy spektakularne wzrosty. W sierpniu nasze wysyłki wzrosły o 1000%, a we wrześniu o 300% rok do roku.
Jeśli chodzi o wrzesień to naprawdę świetny wynik. Więcej wysłaliśmy tylko we wrześniu 2021 roku - 14 tysięcy ton. W minionym miesiącu egipscy importerzy kupili od nas 8200 ton jabłek deserowych. Jednak dopiero kilka miesięcy sprzedaży na wrześniową skalę daje wymierne efekty w postaci płynnego handlu w Polsce.

