Oszczędność czasu i precyzja zabiegów
W gospodarstwie Roberta Gogółki w powiecie opolskim, które zajmuje 11 hektarów, pracują już dwa opryskiwacze marki ZUPAN. Starszy model ma 10 lat, natomiast nowszy jest użytkowany od trzech lat. Jak podkreśla właściciel, wybór tych maszyn wynika przede wszystkim z potrzeby oszczędności czasu oraz ograniczenia kosztów.
Jak realizowane są te oszczędności? Po pierwsze dzięki prędkości wykonywania zabiegów. Można je prowadzić z prędkością powyżej 8 km/h. To także oszczędność wody, ponieważ z dawką można zejść poniżej 500 litrów na hektar bez utraty skuteczności zabiegu.
Elektrostatyka pozwala również na wykonywanie zabiegów co drugi przejazd. Naładowane ujemnie krople, krążąc w obrębie korony, „przyklejają” się do obu stron liści.
Zapraszamy do obejrzenia całego materiału z gospodarstwa:
Dwie maszyny i zaufanie do marki
Starszy opryskiwacz w gospodarstwie to ZUPAN DT Maxi Standard o pojemności 1500 litrów. Pomimo dekady pracy maszyna nie sprawia żadnych problemów technicznych. Podstawą bezawaryjnej eksploatacji jest jednak regularne czyszczenie filtrów, mycie oraz garażowanie.
W sadach pana Roberta pracuje także nowszy ZUPAN DT Maxi S o pojemności 2000 litrów. W przeciwieństwie do starszego modelu został wyposażony w dwie osie. Dzięki temu stabilniej porusza się po sadzie i nie podskakuje podczas jazdy, co ma bezpośredni wpływ na równomierność wykonywanych zabiegów, nawet przy prędkości 12 km/h.
Detekcja drzew
Opryskiwacze tej marki można zamawiać w standardowym, prostym wyposażeniu. Lista wyposażenia opcjonalnego jest jednak wyjątkowo długa.
Precyzję zabiegów zwiększają między innymi sensory wykrywające drzewa. Rozwiązanie to eliminuje problem nieopryskanych pierwszych drzew w rzędzie, który często pojawia się przy ręcznym sterowaniu. Technologia wyręcza również sadownika z konieczności ręcznego wyłączania i załączania sekcji na uwrociach.
Nastawne deflektory
Regulowane hydraulicznie lub elektrycznie deflektory powietrzne umożliwiają precyzyjne kierowanie strumienia powietrza z wentylatora.
Pozwalają na bieżąco dopasowywać profil oprysku do wysokości i geometrii korony drzew, a także do warunków wietrznych. Dzięki temu można ograniczyć znoszenie cieczy ponad korony, a tym samym zmniejszyć straty cieczy roboczej.
Elektrostatyka
Najczęściej wybieraną spośród trzech najważniejszych opcji jest system bezkontaktowej elektrostatyki. Ładuje on krople cieczy roboczej wysokim napięciem – 12 000 V – tuż po opuszczeniu dyszy.
Ujemny ładunek elektrostatyczny sprawia, że krople są przyciągane przez rośliny. Ogranicza to znoszenie i poprawia osadzanie cieczy po obu stronach liści oraz owoców.
Powyższe flagowe opcje znacząco redukują straty cieczy roboczej. Możliwość precyzyjnego ustawienia szerokości strumienia powietrza w połączeniu z elektrostatyką pozwala na rzeczywistą redukcję znoszenia nawet o 95 proc. Zostało to potwierdzone przez renomowany w Unii Europejskiej Rolniczy Instytut Badawczy JKI. Emblemat tego instytutu znajduje się na każdym opryskiwaczu wyposażonym w takie rozwiązanie.
