Red Chief
StoryEditorMateriał promocyjny

Możemy wstrzymywać sprzedaż jabłek, ale możemy też tego żałować

Data:  25 listopad 2025Autor:
25 listopad 2025
Sadownicy chcą sprzedać Galę drożej, ponieważ leży w chłodniach już prawie trzy miesiące. Wstrzymują się ze sprzedażą. Nikt im tego nie zabroni, ale zdaniem Dominika Woźniaka takie podejście do handlu może w niedalekiej przyszłości obrócić się przeciwko całej branży.

Wykorzystać popyt i sprzedać jak najwięcej


– W naszym przypadku sprzedaż jabłek musi, a na pewno powinna być płynna. Jeśli popyt ze strony klientów nie będzie zaspokojony, to sytuacja odwróci się przeciwko nam – podkreśla Dominik Woźniak (Rajpol). W którymś momencie zaczną oni szukać innych dostawców. Przykładów, w których „trzymanie” owoców zaszkodziło sadownikom, są dziesiątki. Najlepszym niech będzie rynek gruszek w Holandii sprzed dwóch lat. Z poziomu 1,50 EUR/kg wiosną za Konferencję, ceny w maju i w czerwcu spadły do 0,60 EUR/kg.
Nasz rozmówca przypomina, że na mapie krajów, które eksportują jabłka, nie jesteśmy jedyni i jeśli masowo będziemy wstrzymywali sprzedaż sportów Gali i Red Deliciousa, ktoś zrealizuje czekające zamówienia za nas. – Mogą to być na przykład Włosi, którzy w bieżącym i poprzednim sezonie nie mają znacząco droższej oferty od naszej – dodaje ekspert.

Gala TAK, Standardy: NIE


Duży popyt na polskie jabłka jest faktem, ale równocześnie ekspert zastrzega, że dotyczy on przede wszystkim Gali i sportów Red Deliciousa. To w głównej mierze pokłosie mniejszej produkcji w Turcji, która nie zaopatruje krajów arabskich i Indii w skali sprzed lat. Co więcej, jeśli eksporterzy mieliby do dyspozycji teoretycznie nieograniczone ilości wspomnianych odmian, to byliby w stanie wyeksportować większe ilości od realizowanych obecnie.
Z drugiej strony taki sam dobry popyt nie dotyczy szeroko rozumianych odmian „standardowych”. – Mniej niż przed rokiem sprzedajemy na przykład na rynki skandynawskie – dodaje D. Woźniak. Polskie firmy sprzedają również mniej jabłek do krajów zachodniej Europy. Wynika to z tegorocznych większych zbiorów, a wyróżniają się tu przede wszystkim Niemcy. Tam plony wzrosły o 15 % rok do roku.

Nie zapomnijcie sprzedać jabłek


Dopytując Dominika Woźniaka o popyt na polskie jabłka i wstrzymywanie się sadowników ze sprzedażą, nasz rozmówca przytacza powiedzenie, które w latach mniejszej produkcji i wyższych cen kilkukrotnie powtarzał dr Helwig Schwartau (AMI). – (…) Ale nie zapomnijcie sprzedać tych jabłek – dodawał, ironizując o wstrzymywaniu sprzedaży w ramach swoich wystąpień na kongresie Prognosfruit.
22. styczeń 2026 23:56