Sad24
StoryEditor

Nawożenie azotowe 2026 w sadzie? Przede wszystkim rozsądek

Data:  09 marzec 2026Autor:
09 marzec 2026

Kiedy będzie najlepszy czas na nawożenie azotowe i jaką formę nawozu wybrać? Po mroźnej zimie i przy chłodnej glebie o wszystkim decyduje dawka, termin i forma azotu.

Kiedy będzie najlepszy czas na nawożenie azotowe i jaką formę nawozu wybrać? Po mroźnej zimie i przy chłodnej glebie o wszystkim decyduje dawka, termin i forma azotu.

Najpierw cięcie i porządki, dopiero potem nawóz

Wbrew pozorom po spokojnej, ale mroźnej zimie wiele sadów wchodzi w sezon z dobrą kondycją. To jednak nie znaczy, że można działać bez planu. Podczas Sandomierskiego Spotkania Sadowniczego doradcy podkreślali, że w najbliższych tygodniach kluczowe są trzy rzeczy: dokończenie cięcia, porządki w sadzie oraz rozsądne podejście do nawożenia doglebowego, zwłaszcza azotowego.

Dr Wojciech Kukuła (FruitAkademia, Chemirol) przypomniał, że sadownik nie powinien zaczynać sezonu od nawozu. Najpierw trzeba skończyć cięcie i dokładnie usunąć resztki po cięciu z kwater. Porządek w sadzie to nie tylko estetyka. Odsłonięta powierzchnia gleby ułatwia równomierny wysiew nawozów.

Pozostawione gałęzie utrudniają przejazd rozsiewacza. Powodują też nierówny rozkład granuli. W efekcie jedne drzewa dostają wyższą dawkę składników, a inne zbyt małą. Dlatego doradcy zachęcają, aby traktować porządki po cięciu jako element technologii nawożenia, a nie oddzielną czynność.

Dokończone cięcie da nam również jasny obraz sytuacji w sadzie. Łatwiej ocenimy liczbę pąków, siłę wzrostu i potrzeby pokarmowe danej kwatery. Wtedy dawkę azotu można lepiej dopasować.

Jaka forma azotu na start sezonu?

Dr Krzysztof Gasparski (Ampol-Merol) zwrócił uwagę, że obecne zawirowania na rynku nawozów azotowych prowokują pochopne decyzje. Sadownicy kupują nawóz z obawy o dostępność, a potem mają pokusę, aby jak najszybciej wysiać wszystko, co leży w magazynie. Doradca przestrzega przed takim podejściem. Wiosna wymaga nie tylko wyboru dawki, ale także przemyślenia formy azotu.

Klasyczna saletra amonowa i saletra wapniowa działają szybko. Dają dobre efekty, gdy gleba ma już wyższą temperaturę i jest dostatecznie wilgotna. Granula powinna jak najszybciej zetknąć się z glebą, aby azot przeszedł do roztworu glebowego i trafił do korzeni. Zbyt wczesny wysiew na zimną glebę oznacza większe ryzyko strat i słabszą efektywność.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku mocznika z inhibitorem. Ta forma azotu uwalnia się wolniej. Inhibitor spowalnia rozkład mocznika, więc proces mineralizacji rozciąga się w czasie. Dzięki temu sadownik ma większy margines bezpieczeństwa przy wcześniejszym wysiewie. Nawet jeśli gleba jest jeszcze zimna, ryzyko gwałtownej utraty azotu jest mniejsze. Mimo to także w tym wypadku warto brać pod uwagę prognozę pogody.

Zdaniem specjalisty przy wyborze wieloskładnikowych nawozów NPK trzeba zwracać uwagę na formy azotu i potasu. Jeśli nawóz zawiera azot w formie azotanowej, warto trochę poczekać z wysiewem. Nie wolno jednak zwlekać zbyt długo, żeby nie siać na przesuszoną glebę, bo wtedy trudniej rozpuszczą się także pozostałe składniki. W przypadku nawozów NPK z azotem w formie amonowej wysiew można zaplanować nieco wcześniej.

Wybór formy potasu w nawozach NPK trzeba powiązać z wrażliwością gatunków sadowniczych na chlorki. Najmniej wrażliwe są czarna porzeczka i jabłoń, ale także w tych uprawach lepszym rozwiązaniem są nawozy NPK z siarczanową formą potasu, czyli tzw. nawozy bezchlorkowe.

Kiedy wysiać nawóz na chłodną glebę?

Doradcy zgodnie podkreślali, że kluczowy jest moment wyjścia drzewa z głębokiego spoczynku. Azot musi trafić do profilu glebowego w momencie, gdy system korzeniowy rozpoczyna intensywne pobieranie składników. Zbyt wczesny wysiew na mocno wychłodzoną glebę jest po prostu ryzykowny. Nawóz leży wtedy na powierzchni i czeka. W tym czasie może dochodzić do strat, zwłaszcza jeśli jest sucho i wietrznie.

Dr Krzysztof Gasparski zaleca, aby nie sugerować się wyłącznie kalendarzem. Trzeba obserwować glebę i pogodę. Jeśli dni są ciepłe, ale noce nadal przynoszą przymrozki, warto jeszcze wstrzymać się z saletrą. W takiej sytuacji lepszym rozwiązaniem może być pierwsza, ostrożna dawka mocznika z inhibitorem, a dopiero później wejście z nawozami szybciej działającymi.

W tym roku trzeba też pamiętać o nietypowo zachowanej warstwie liści po zimie. W wielu sadach liście tworzą gęsty dywan i utrudniają kontakt nawozu z glebą. Granule łatwo zatrzymują się na liściach i dopiero większy opad deszczu przepycha je niżej. W kwaterach z grubą warstwą liści moment wysiewu nabiera jeszcze większego znaczenia. Warto zaplanować go tak, aby po rozsiewie nastąpił opad deszczu, który wprowadzi nawóz w głąb profilu.

image
Parch jabłoni

Dywan z liści w sadach. Co to oznacza?

09. marzec 2026 18:17