Ciepła pierwsza połowa września
Pierwsza połowa września zapisała się ciepło. Mieliśmy tylko jedno większe, dwudniowe załamanie pogody i wystąpiło ono na wschodzie oraz południu kraju. Przez dwa dni słupki rtęci pokazywały tam maksymalnie 12–14 stopni Celsjusza przy siąpiącym deszczu. Deszczu, którego w niemal całym kraju jest zbyt mało jak na wrzesień.
Noce potrafią już przynosić temperatury na poziomie 4–7 stopni Celsjusza i jest to całkiem normalne dla września. Nie brakuje jednak także takich poranków jak dziś, kiedy mieliśmy nie mniej niż 12–14 stopni powyżej zera.
Nie zmienia to jednak faktu, że długo utrzymująca się rosa nie sprzyja zbiorom jabłek od świtu do zmierzchu.
Środa ciepła, ale poranek z rosą i mgłami
Według prognoz w środę przed frontem napłynie ciepłe i suche powietrze z południa. W ciągu dnia zobaczymy nawet 25 stopni Celsjusza zarówno w zagłębiu sadowniczym na Mazowszu, jak i w województwach lubelskim, świętokrzyskim, podkarpackim i małopolskim oraz na Kujawach. Mimo to o poranku rosa będzie obfita, a na wschodzie kraju dodatkowo w dolinach rzek pojawią się mgły i zamglenia.
W nocy ze środy na czwartek przemknie nad nami front. Miejscami spadnie deszcz, a miejscami tylko pokropi.
Od czwartku bez deszczu
Od czwartku do niedzieli padać nie będzie. Dla trwających zbiorów może to być dobra wiadomość, ale jednocześnie oznacza dalsze pogłębianie się suszy hydrologicznej.
Nasili się wiatr, który skuteczniej i szybciej będzie osuszał jabłka na drzewach po porannej rosie. Temperatury także będą przyjemne jak na wrzesień i wyniosą średnio 17–22 stopnie Celsjusza w ciągu dnia oraz 6–10 stopni Celsjusza nocami.
