Najwięcej testów zrobiłem na Szampionie. Tutaj na zbiór jest jeszcze za wcześnie. Jabłkom brakuje wybarwienia, a rozkład skrobi jest jeszcze niewystarczający. Szampion potrzebuje więc trochę czasu.
Inaczej wygląda Red Boskoop. Patrząc na obecny stopień dojrzałości, o zbiorze tej odmiany można już myśleć w tym lub w przyszłym tygodniu. Oczywiście trzeba sprawdzić jak to wygląda w naszym własnym sadzie, ale Boskoop jest już zdecydowanie bliżej zbioru.
Uwaga na Red Jonaprinca
Dla porównania zrobiłem też testy na Red Jonaprince. W tej kwaterze owoców jest mało i pierwsza rzecz, która zwraca uwagę, to ich wielkość. Mamy sporo bardzo dużych jabłek, a przy takim plonie trzeba pamiętać o rozcieńczeniu wapnia i ryzyku gorzkiej plamistości podskórnej.
Druga sprawa to duże różnice w dojrzałości owoców na jednym drzewie. Widać różnicę między wierzchołkiem a dolną częścią korony. Niżej mamy więcej owoców z późniejszych kwiatów – są mniejsze i zdecydowanie mniej wybarwione. Na wierzchołkach jabłka są już bardziej dojrzałe. Ma to swoje potwierdzenie w wynikach testów skrobiowych. Nadal mamy owoce niedojrzałe, ale obok nich trafiają się pojedyncze „pośpiechy”, a to może później powodować problemy. Takie jabłka mogą wcześniej się wytłuszczać, a pojedyncze owoce mogą ulegać rozpadowi miąższu.
Na zbiór Red Jonaprince jest jeszcze za wcześnie. Natomiast od tego momentu radziłbym już regularnie sprawdzać owoce, szczególnie w kwaterach z małym plonem. Przy tak dużych różnicach w obrębie drzewa warto obserwować, jak szybko postępuje dojrzewanie.
W Gali przybywa pękniętych owoców
Jeszcze jedna rzecz, na którą teraz warto zwrócić uwagę, to Gala. W większości kwater rozkład skrobi jest już duży, miejscami owoce wiszą na drzewach już za długo. I zaczynają pojawiać się pęknięcia. Najbardziej widać to od południowej strony rzędów. Trafiają się już owoce pęknięte, a sadownicy mówią, że z dnia na dzień jest ich więcej.
Marcin Piesiewicz
