Po pomidorach rusza skup jabłek. Nawet 50 ton dziennie
Po pomidorach przychodzi czas na jabłka. Jedna z polskich firm przetwórczych rozpoczyna właśnie okres zakupów jabłek na przeciery. Od listopada do późnej wiosny trwa skup i przetwórstwo jabłek w klasie jakości przeznaczonej do obierania, choć produkowane są z nich właśnie przeciery.
– W kraju posiadamy ogromne zaplecze surowcowe, które po przemnożeniu przez nasze moce produkcyjne (50 ton dziennie w sezonie) daje duże możliwości rozwoju. Dziś około 80% naszej sprzedaży to rynek niemiecki, ale wciąż rozwijamy nowe rynki zbytu. Wzrost dystrybucji przecierów przez takie firmy jak nasza przełoży się na większy popyt na surowiec i rosnące korzyści dla sadowników – wyjaśnia nam Paweł Drozd (ZPS „JAMAR” Szczepaniak sp.j.).
Ile przecieru jabłkowego trafia na rynek? Trudno to ustalić
Nierzadko mówimy, że rynek i handel koncentratem jabłkowym są owiane swego rodzaju tajemnicą. W segmencie przecierów nie ma tej tajemniczości. Jest to jednak rynek znacznie mniejszy i trudno o raporty mu dedykowane. Co więcej, jest mocno zdywersyfikowany. W zależności od technologii przecier może być bardziej płynny i mniej słodki, częściowo zagęszczony lub zawierać większe kawałki owoców.
To duże utrudnienie w śledzeniu handlu, ponieważ w nomenklaturze CN przecier jabłkowy nie zawsze występuje jako osobna kategoria. W zależności od sposobu przygotowania może być ujmowany razem z dżemami i galaretkami lub wśród innych przetworów owocowych. W efekcie trudno ustalić, jaka część obrotów wykazywanych pod konkretnymi kodami w bazie danych GUS dotyczy samych przecierów.
Golden Delicious nadal poszukiwany. Odbiorcy wolą jasny przecier
Ekspert wyjaśnia, dlaczego Golden Delicious był, jest i jeszcze długo będzie wiodącą odmianą, jeśli chodzi o zakupy i przetwórstwo w tym segmencie.
– Odbiorcy kładą coraz większy nacisk na jaśniejszą barwę finalnego produktu, przede wszystkim jeśli mówimy o pakowaniu w słoiki, które są szczególnie atrakcyjne dla odbiorcy detalicznego. Zatem z tej perspektywy popyt na jabłka tej odmiany w jakości stosowanej na przeciery – a więc wyższej od tej do produkcji koncentratów – nie zmniejszy się. Dla sadowników może to być argument za konkretnymi decyzjami finansowymi.
– Przetworzony produkt trafia zarówno do detalicznych opakowań naszych odbiorców, jak i do aseptycznych beczek. Przecier w beczkach to produkt przeznaczony do dalszego przetwórstwa. Tak samo jak inne firmy, użyjemy go do produkcji w kolejnych miesiącach po szczycie zakupów – wyjaśnia Paweł Drozd.
80% sprzedaży do Niemiec
Właśnie wspomniany przecier w beczkach jest głównym bohaterem naszej rozmowy. Nasz rozmówca był niedawno na targach SIAL w Paryżu, ponieważ możliwości sprzedażowe na zachodzie Europy są większe niż w Polsce.
– Nie chodzi tu o zamożność obywateli, ale raczej o nawyki żywieniowe i kulturę. W Polsce przeciery kojarzymy przede wszystkim z małymi porcjami dla dzieci i cukiernictwem, a przecież paleta zastosowań jest znacznie, znacznie szersza. Dlatego wciąż szukamy nowych kontrahentów i rozwijamy rynki na zachodzie Europy czy w Skandynawii – dodaje nasz rozmówca.
Większe możliwości eksportowe firmy to większe możliwości zakupowe surowca na miejscu, dlatego trzymamy kciuki za sukces.
