Jakiś czas temu Bruksela zaproponowała zwiększenie kontyngentów na bezcłowy eksport owoców i warzyw z Mołdawii do Unii Europejskiej. 5 lipca proponowane przepisy zostały ostatecznie przyjęte. Zwiększono bezcłowe kontyngenty dla następujących produktów (skupimy się na owocach):
- świeże śliwki 25 000 ton
- czereśnie 1500 ton
- świeże jabłka 35 000 ton
W przypadku jabłek przepisy definiują, że kontyngent będzie obowiązywał od 16 września do 5 grudnia tego roku. Jest to dobra informacja dla producentów w Mołdawii, a fatalna dla polskich sadowników. Krajowi producenci obawiają się, że część mołdawskiego eksportu jabłek trafi na nasz rynek i dodatkowo przyczyni się do pogorszenia sytuacji rynkowej. Bardzo prawdopodobne jest, że na nasz rynek trafią znaczące ilości mołdawskich śliwek, które są obecne na rynkach hurtowych w Polsce od wielu lat.
Wśród produktów jest sok i koncentrat winogronowy. Na szczęście nie ma wśród nich koncentratu jabłkowego. Zatem krajowi importerzy będą musieli nadal płacić cło od importowanych partii tego produktu. W przypadku jabłek, kontyngent nie dotyczy jabłek przemysłowych przywożonych do Wspólnoty luzem.
5 lipca w głosowaniu nr 5 aż 572 eurodeputowanych głosowało za liberalizacją handlu z Mołdawią, w tym niemal wszyscy posłowie z Polski. 28 posłów było przeciw projektowi, a 32 wstrzymało się od głosu.
źródło: europarl.europa.eu

