Nawałnice i powódź błyskawiczna, które nawiedziły południowo-wschodnią Hiszpanię dotknęły także ogrodnictwo. Straty w sadach cytrusowych i w uprawie warzyw są niewyobrażalne...
Tragiczne powodzie w Hiszpanii
Zapewne większość czytelników słyszała o katastrofalnej powodzi w Hiszpanii. Żywioł odebrał życie ponad 90 osobom. Zimny front przyniósł niespotykanie intensywne opady deszczu, grad, wichury, a nawet tornada. Przez kilka godzin w okolicach Walencji spadło ponad 400 litrów wody na każdy metr kwadratowy. Tyle spadło przed ostatnią powodzią w Kotlinie Kłodzkiej przez 4 dni...
Efektem tak intensywnych opadów była powódź błyskawiczna, która dosłownie starła z powierzchni ziemi całe miejscowości. Samochody i maszyny były przenoszone przez żywioł niczym „zabawki”. Straty są ogromne.
Straty w warzywach i owocach
Żywioł dotknął Walencję, ale także Malagę i Almerię. Są to zagłębia produkcji warzyw pod osłonami. W rejonach skoncentrowana jest także produkcja owoców cytrusowych. Jak relacjonują tamtejsze organizacje branżowe, we wspomnianych rejonach drzewa są często powyrywane z korzeniami, woda wymyła ogromne ilości ziemi niszcząc infrastrukturę. Szczególnie na niżej położonych terenach i w wąwozach.
Branża sadownicza i warzywnicza zgłasza zniszczenia setek hektarów tuneli i sadów. Zniszczone są także szklarnie, drogi wiejskie, infrastruktura rolnicza, maszyny i sortownie. Kaki (persymona) jest jednym z najbardziej dotkniętych gatunków. Jeśli opady deszczu utrzymają się w nadchodzących dniach, pojawią się również problemy z wczesnymi odmianami gatunków cytrusowych.
W przypadku branży warzywniczej, żywioł uderzył na początku sezonu. Niedawno rozpoczęły się zbiory papryki. Pierwsze szacunki ze „szklarni Europy” mówią o uszkodzeniach na 4000 hektarach warzyw pod osłonami...
źródło i zdjęcia: www.freshplaza.es


