Opracowanie własne na podstawie danych z WRSRH w Broniszach
StoryEditorMateriał promocyjny

Prognozowane niedobory borówek na rynku to dobra informacja przed sezonem w Polsce

Data:  16 maj 2023Autor:
16 maj 2023
Dlaczego ceny importowanych borówek są obecnie wyższe niż w środku zimy? W dużym skrócie można powiedzieć, że zdecydowała o tym pogoda, ale „pomogli” również importerzy z Rosji.

Opracowanie własne na podstawie danych z WRSRH w Broniszach
Opracowanie własne na podstawie danych z WRSRH w Broniszach
FOTO:

Zacznijmy od wykresu, który przedstawia hurtowe ceny borówek na rynku w Broniszach w dwóch sezonach, od początku listopada do końca czerwca. Odpowiadają one cenom globalnym i sytuacji na światowym rynku, ponieważ w omawianym okresie w sprzedaży nie było krajowych owoców. Już na pierwszy rzut oka widzimy, że stawki minionej zimy i wiosny były znacznie bardziej zróżnicowane od ubiegłorocznych.
Dwa pierwsze „dołki” to szczyt zbiorów w Peru. Rekordowe plony i duża podaż doprowadziły do spadków cen na całym świecie. W połowie grudnia można było w Polsce kupić kilogram borówek za 25 zł. Cena zawierała zysk importera i hurtownika oraz koszt transportu przez około 10 000 km. Biorąc pod uwagę powyższe aspekty była to cena bardzo atrakcyjna. Sytuacja udowadnia również, jakie mogą być skutki ciągłego i błyskawicznego wzrostu obszaru upraw w Peru.
Z kolei przyczyny „górki” cenowej, którą widzimy wyraźnie od lutego do połowy kwietnia należy szukać przede wszystkim w pogodzie i restrykcjach handlowych. Przedłużające się chłody sprawiały, że na rynek nie trafiały takie ilości owoców z Maroka, jak rok wcześniej. Popyt nie słabł, więc rosły ceny. Z powodu sankcji, importerzy z Rosji zaopatrywali się w Maroko, oferując wyższe ceny. To doprowadzało do kolejnych wzrostów.
Jak wiemy, niedawno Hiszpanię (największego producenta w UE) nawiedziła fala upałów. Efekt będzie taki, że tamtejszy sezon zakończy się wcześniej niż zwykle. Handlowcy spodziewają się niedoborów na rynku, od końca maja do końca czerwca. W tym okresie również bardzo prawdopodobne są kolejne wzrosty cen. Opisywany scenariusz jest korzystny dla produkcji w Polsce. Otwarta natomiast zostaje kwestia, jak zbiory w Serbii wpłyną na kształtowanie się europejskich cen. Tam produkcja będzie o 15% wyższa niż przed rokiem.
22. styczeń 2026 23:39