Plantacje wiśni zostały w takim samym stopniu dotknięte przez wszystkie tegoroczne klęski żywiołowe (a z nimi nie koniec). Susza, przymrozki i punktowo grad ograniczą tegoroczne zbiory. Rok 2018 w temacie wiśni to absolutny rekord zbiorów, ale również rekord cen w ich dolnych granicach.
Należy pamiętać, że w wielu sadach owoce zostały na drzewach. Ciężko dokładnie oszacować jaki był to odsetek. Wiele sadów wiśniowych zostało w ubiegłym roku wykarczowanych.
Na dziś wiązanie wiśni wygląda bardzo przeciętnie – działka wysoko położona gdzie było tylko -1,3˚C. W miejscu gdzie robione były zdjęcia czarnych zawiązków jest do 10%.
W innych rejonach kraju sytuacja wygląda znacznie gorzej. Po rekordowych zbiorach, tegoroczne plony nie dorównają zeszłorocznym. Przed nami opadanie owoców.
Jest prawdopodobne, że wszystkie powyższe zmienne wpłyną pozytywnie na cenę owoców w lipcu – małe prognozy zbiorów, straty w sadach wiśniowych u naszych sąsiadów z południa kontynentu, jak również to, że przetwórcy wchodzą w ten sezon bez znaczących zapasów.
Karol Pajewski

