Polski wniosek będzie rozpatrzony jesienią
Jak informuje RMF FM Komisja Europejska potwierdziła odbiór polskich dokumentów dotyczących wsparcia dla sadów zniszczonych przez wiosenne przymrozki. Chodzi o wniosek wysłany 7 maja przez ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. W części regionów straty po spadkach temperatury sięgających nawet -10°C wyniosły od 90 do 100%. Polska ubiega się o pieniądze z unijnej rezerwy kryzysowej.
– W przypadku wniosku z Polski możemy potwierdzić, że Komisja go otrzymała. Komisja jest świadoma sytuacji i obecnie ocenia ten wniosek – przekazała rzeczniczka KE. To na razie wstępny etap procedowania polskiego dokumentu. Polska musi jeszcze dostarczyć oficjalne szacunki strat. Rzeczniczka Komisji Europejskiej poinformowała korespondentów RMF FM, że zastosowana zostanie metoda rozpatrywania wniosków, o której podczas ostatniej Rady UE ds. rolnictwa mówił komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen.
– Wnioski będą rozpatrywane w dwóch blokach rocznie. Każdy wniosek, który wpływa teraz, zostanie rozpatrzony w ramach pakietu jesiennego. Uwzględnia to również czas potrzebny na omówienie danych dotyczących skali wpływu klęsk z państwami członkowskimi – dodał komisarz.
Dwa terminy pomocy z Brukseli
Nowa metoda komisarza Hansena zakłada podział wypłat na dwa sztywne terminy w roku, wiosenny i jesienny. Ma to zapobiec zbyt szybkiemu wyczerpaniu unijnej rezerwy rolnej. Na 2026 rok wynosi ona 450 mln euro. Do dyspozycji zostało obecnie około 200 mln euro. Mechanizm ma zagwarantować sprawiedliwy podział środków. Komisja Europejska rozpatrzy więc wnioski zbiorczo dopiero jesienią, aby podzielić budżet między wszystkich poszkodowanych w Europie.
Kiedy Polska fizycznie dostanie pieniądze? Tego nie wiemy, ponieważ Komisja Europejska nie podaje konkretnej daty. Polski wniosek będzie rozstrzygany w ramach pakietu jesiennego, więc fizyczny przelew pieniędzy z Brukseli do Warszawy nastąpi prawdopodobnie najwcześniej w grudniu 2026 roku albo na przełomie 2026 i 2027 roku. Jeśli sadownicy złożą wnioski w październiku, tak jak zapowiadała Małgorzata Gromadzka, to być może ARiMR ruszy z wypłatami zaraz po otrzymaniu pieniędzy z Brukseli. Ten ambitny plan nadal opiera się jednak na domysłach i przypuszczeniach.
Z wypowiedzi przekazanej RMF FM wynika też, że podobne szkody odnotowały inne kraje, między innymi Czechy, Słowacja, Austria i Niemcy. Polska będzie więc oceniana w szerszym zestawieniu. Jest zatem bardzo prawdopodobne, że środki przyznane Polsce będą w mniejszym lub większym stopniu ograniczone.
Źródło: www.rmf24.pl
