Dane GUS-u potwierdzają informacje, które otrzymywaliśmy od tygodni. W tym sezonie przetwórcy działający w Polsce w większych ilościach importują koncentrat jabłkowy z Chin.
Czeka nas większy import koncentratu z Chin?
Tylko sami przetwórcy wiedzą dokładnie, jakie są moce przerobowe całej branży w sezonie. Niemniej niezaprzeczalnym faktem jest, że tegoroczne całkowite zbiory jabłek będą niższe niż możliwości przetwórni działających w Polsce. Znacznie niższe dostawy surowca prognozowane na ten sezon przy sprzyjającej koniunkturze to widmo niedoborów.
Od jakiegoś czasu otrzymujemy informacje o zwiększonym imporcie koncentratu jabłkowego do Polski. W lipcu potwierdziliśmy większe dostawy przede wszystkim z Chin. Dostawy z Ukrainy są i jeszcze przez kilka tygodni będą bardzo małe. Zapewne znacząco wzrosną dopiero w październiku i listopadzie.
Obok argumentu zwiększających się dostaw, wysokich kosztów i chęci kupienia jabłek przemysłowych jak najtaniej, będziemy mieli jeszcze importowany koncentrat. Nie jesteśmy przewidzieć skali zakupów w Chinach, ale otrzymujemy liczne sygnały, że największe firmy już teraz przygotowują się na duże dostawy w nadchodzących miesiącach.
Czerwiec z największym importem od lat
W czerwcu import koncentratu jabłkowego do Polski był największy od 2015 roku. Przetwórcy sprowadzili ogółem prawie 4200 ton produktu. Jednak znacznie ciekawsza jest geografia importu. Doniesienia o zwiększonych dostawach z Chin potwierdzają dane GUS-u.
Podczas gdy w ostatnich latach import z tytułowego kraju był nieduży, symboliczny lub zerowy, to czerwiec przyniósł już negatywne informacje... Zaledwie w miesiąc sprowadzono z Chin 1800 ton koncentratu jabłkowego. Równocześnie dostawy z Ukrainy były w omawianym miesiącu symboliczne (25 ton).
W czerwcu najwięcej koncentratu sprowadziliśmy z:
- Mołdawii - 1917 ton
- Chin - 1806 ton
- Turcji - 119 ton
źródło danych: www.stat.gov.pl

