Mołdawscy „śliwkarze” narzekają
Dziś po raz kolejny skupiamy się na Mołdawii i tak, interesuje nas to i powinno interesować każdego większego producenta śliwek. Od tamtejszego urodzaju, cen i wykorzystania kontyngentu zależy powodzenie przechowania późnych odmian. Co roku część producentów decyduje się na przechowanie śliwek po zbiorach przez kilka tygodni.
Najlepszym przykładem były jesienie 2023 i 2024 roku. Wówczas bardzo duży import skutecznie obniżył stawki za owoce z chłodni, które przez krótki czas kosztowały w drugiej połowie września około 5,00 - 6,00 zł/kg i więcej. W ubiegłym roku efekt był mniejszy, ponieważ zbiory w Mołdawii były mniejsze. Ponadto tamtejsi eksporterzy w większym stopniu decydowali się na eksport do Niemiec czy Francji, chcąc uzyskać wyższe ceny.
Aktualne ceny śliwek
Po szczycie zbiorów na rynkach hurtowych ubyło śliwek w porównaniu z ubiegłym tygodniem. Stawki są też nieco wyższe. Tophit kosztuje obecnie 3,00–4,50 zł/kg. Haganta i President sprzedawane są za około 3,00 zł/kg. Podobne ceny dotyczą Węgierki, chyba że mówimy o niskiej jakości bez nalotu.
Urodzaj w Mołdawii
Mołdawia spodziewa się zebrać w tym sezonie około 130 tys. ton śliwek. To o około 20 proc. więcej niż w zeszłym roku. Dziś mołdawski sadownik sprzedaje śliwki za około 3,5 leja/kg (0,75 zł/kg). Pracownik otrzymuje około 100–110 zł za dniówkę. Dlatego producenci narzekają na koszty, w tym także ceny paliw.
Niestety, takie są realia przy urodzaju. W efekcie razem z opakowaniami znajdziemy oferty na poziomie 0,40–0,70 EUR/kg (1,75–3,06 zł/kg). Owoce trzeba przewieźć przez 1000 km, więc sam koszt paliwa to blisko 3000 zł. Koszt powiększamy o zarobek firmy transportowej. Importer w Polsce musi zarobić, więc importowane śliwki nie są jeszcze wyjątkowo lukratywnym biznesem ani bardzo konkurencyjnym produktem. Mogą się nim stać, gdy krajowe owoce będą systematycznie drożały.
Powyższy stan rzeczy potwierdza oferta hurtowników na Broniszach. Dotychczas nie sposób było znaleźć w ofercie mołdawskich śliwek.
Kontyngent na śliwki
Unijny kontyngent na import świeżych śliwek z Mołdawii wynosi 61 tys. ton rocznie. Gdyby kontyngent został dziś wyczerpany, kolejny import poza kontyngentem podlegałby cłu i znów straciłby na konkurencyjności.
Na stronach Komisji Europejskiej można sprawdzić aktualny poziom wykorzystania licznych unijnych kontyngentów. Na dziś Mołdawia ma jeszcze ponad 40 tys. ze wspomnianych 61 tys. ton do wykorzystania, jeśli chodzi o świeże śliwki.
