Sad24
StoryEditorJabłka przemysłowe

Tona jabłek przemysłowych w Sandomierzu nawet o 50 zł droższa niż w Grójcu

Data:  24 sierpnia 2026Autor:
24 sierpnia 2026

Ceny jabłek przemysłowych są nieco wyższe w zagłębiu sandomierskim. Zdaniem naszych rozmówców to przedsiębiorcy rywalizują o surowiec i klientów.

Ceny jabłek przemysłowych są nieco wyższe w zagłębiu sandomierskim. Zdaniem naszych rozmówców to przedsiębiorcy rywalizują o surowiec i klientów.

Aktualne ceny jabłek przemysłowych

Sadownicy z rejonu Sandomierza informują, że na tamtejszych punktach skupu ceny jabłek przemysłowych wynoszą 0,68–0,70 zł/kg netto. Na terenie zagłębia grójeckiego nadal dominuje 0,65 zł/kg. To zatem nawet 50 zł różnicy na każdej tonie. Jeśli mamy dużo ton, to oczywiste, że również chcielibyśmy sprzedawać drożej.

Obecnie na punktach skupu i w zakładach przez jakiś czas będą dominowały jabłka, które spadły w wyniku sobotnich wichur, więc na podwyżki się nie zanosi. Jak dotąd w handlu nie ma żadnych zastojów czy spiętrzenia dostaw. Podaż jest jeszcze na tyle mała, że zakłady nie pracują w trybie ciągłym. Do większych dostaw Gali branża musi poczekać jeszcze co najmniej dwa tygodnie.

Stawki w przetwórniach

Nieco wyższe ceny w zagłębiu sandomierskim nie wynikają z wyższych ofert w tamtejszych zakładach przetwórczych, ale z rywalizacji między firmami skupującymi. Tak przekazują nam zarówno tamtejsi sadownicy, jak i przedsiębiorcy. Według ich relacji jeden z lokalnych zakładów oferuje 0,75 zł/kg.

Co ciekawe, od przedsiębiorców dowiadujemy się o takich samych i wyższych cenach w zakładach na terenie zagłębia grójeckiego. Jednak tutaj ceny skupu są niższe. Ile płacą tutejsze podmioty? Dowiadujemy się o stawkach na poziomie 0,75–0,77 zł/kg. „Dalekie zakłady”, czyli te oddalone od zagłębi produkcji sadowniczej, oferują obecnie maksymalnie 0,80 zł/kg.

Będzie drożej?

Nie sposób nie pisać o rynku jabłek przemysłowych, skoro ponad połowa jabłek wyprodukowanych w Polsce trafia do przetwórstwa. Jeśli prognozy WAPA są prawdziwe, to branża przetwórcza w Polsce byłaby w stanie przetworzyć do końca roku wszystkie jabłka, które urosną w kraju. Plonowanie na poziomie 2,66 mln ton to wolumen znacznie mniejszy od aktualnych, maksymalnych mocy przerobowych. Tak można zobrazować tegoroczne prognozy.

Zbiory jabłek mają być najniższe od dekady. Na razie ceny skupu na to nie wskazują. Przetwórcy są świadomi zapasów jabłek z ubiegłego roku, które praktycznie od dwóch miesięcy trafiają do tłoczenia. Nie brakuje też opinii, że stawki za jabłka przemysłowe po prostu muszą wzrosnąć w kolejnych tygodniach. Przetwórcy zdążyli nas przecież przyzwyczaić, że nie zależą one w Polsce od sytuacji międzynarodowej, tylko od lokalnej podaży surowca.

24. sierpień 2026 12:12