Nie wszyscy kupują Paulareda
W minionym tygodniu liczne podmioty kupowały odmianę Paulared, choć były duże grupy, które jak dotąd nie miały w swoich cennikach letnich odmian. Wytłumaczenie jest bardzo proste. Markety nie handlują jeszcze „nowymi” jabłkami. Jeśli nie ma zamówień z zagranicy, nadal handluje się owocami z ubiegłego sezonu. W przeszłości Paulared bywał w niedużych ilościach eksportowany do Czech.
Przypomnijmy, że w zasadzie dominuje identyczna stawka za Paulareda. Te firmy, które nim handlują, oferują 2,00 zł/kg za jabłka powyżej 70 mm średnicy. Niższy plon rekompensuje nieco mniejsza liczba zabiegów i brak wielomiesięcznego przechowania, więc cena bywa uważana za atrakcyjną.
Niedużo letnich jabłek w marketach
Sprawdzamy ceny letnich jabłek w marketach i, mówiąc kolokwialnie, na razie „nie bardzo jest co sprawdzać”. W trzech największych sieciach – Biedronce, Dino i Lidlu – jeszcze ich nie znajdziemy. Wcześniej nie widzieliśmy Pirosa, a dziś nie widzimy Paulareda.
Zjawisko możemy wytłumaczyć przede wszystkim dużymi zapasami jabłek z ubiegłego roku. Kupcy niekoniecznie chcą handlować Pirosem ze względu na jego delikatność. Handlowcy z grup podkreślają, że taki sam wybór największych sieci dotyczy również Paulareda. Przed rokiem, gdy w sierpniu brakowało jabłek, wybór padał na Pirosa, żeby na półkach były dostępne jabłka. Obecnie, przy dostatku „starych” jabłek, kupcy wybierają właśnie je.
Paulared w marketach
Oprócz targowisk, warzywniaków i lokalnych sieci delikatesów letnie jabłka znaleźliśmy jak dotąd w sklepach sieci TOPAZ i Stokrotka. W sieci TOPAZ Paulared sprzedawany jest po 5,99 zł/kg. Najbardziej jednak zaciekawiła nas oferta sieci Stokrotka, gdzie z wyjątkiem 3-dniowej promocji Paulared sprzedawany jest po 7,99 zł/kg. Nie jest to „zła” czy zbyt wysoka cena. Niestety, zdecydowanie źle kontrastuje ze skupem po 2,00 zł/kg...
Dobre informacje?
Z drugiej strony można powiedzieć, że taki przebieg sezonu jest w pewien sposób korzystny w wyjątkowych dla branży warunkach końca sezonu 2025/2026. Po pierwsze, mamy nieco niższe zbiory także w przypadku letnich odmian. Po drugie, zbiory są nieco opóźnione względem ubiegłego roku. Po trzecie, udaje się bez większych problemów zagospodarować letnie odmiany na rynkach hurtowych. Markety systematycznie uszczuplają zapasy, więc podaż nie kumuluje się w drugiej połowie sierpnia.
