Po fali upałów, z którą mieliśmy do czynienia tydzień temu, wielu sadowników podeszło już do cięcia letniego. Obecnie również mamy dobre warunki do jego przeprowadzenia. Sam jestem zwolennikiem letniego cięcia jabłoni i co roku je wykonuję. Czy cięcie letnie jest powszechne? Na pewno nie. Część sadowników go nie wykonuje ze względów ekonomicznych, część obawia się, że wraz z usunięciem liści ograniczymy powierzchnię asymilacyjną, a tym samym zahamujemy dorastanie jabłek.
W przypadku odmian drobnoowocowych taki argument jest dosyć logiczny, ale zupełnie inaczej wygląda sytuacja chociażby w przypadku Szampiona czy odmian z grupy Jonagolda, gdzie przed zbiorem odpowiedni rozmiar owoców jest już zazwyczaj osiągnięty. Niemniej ja sam nigdy nie zauważyłem zahamowania wzrostu owoców po wykonaniu cięcia letniego i przeprowadzam je na większości odmian, przy których wiem, że o wybarwienie będzie ciężko.
Nie tylko lepsze wybarwienie
Najbardziej oczywistym celem jest odsłonięcie jabłek i poprawa ich wybarwienia. To jednak niejedyna korzyść, szczególnie w ostatnich tygodniach przed zbiorem. Mniej zagęszczona korona ułatwia dokładne wykonanie kolejnych zabiegów. Ciecz robocza ma lepszy dostęp do owoców, a na tym etapie sezonu jest to istotne zarówno przy nawożeniu pozakorzeniowym wapniem, jak również podczas ochrony przed chorobami przechowalniczymi.
Zwróciłbym szczególną uwagę na wapń. Opiszę to w innej relacji, ale widzę, że skutki zimy i przymrozków dają dziś o sobie znać w postaci gorzkiej plamistości podskórnej, którą w tym momencie obserwuję częściej niż w poprzednich sezonach.
Jak ciąć?
Techniki cięcia letniego myślę, że nikomu tłumaczyć nie trzeba. Wycinamy przede wszystkim silne, jednoroczne pędy rosnące pionowo do góry. Te, które odchodzą bardziej na zewnątrz od osi dwu- czy trzyletniej gałęzi, zostawiamy. Chodzi o to, żeby odsłonić wnętrze korony i ułatwić dotarcie cieczy roboczej do owoców.
Czasem warto usunąć również całą starszą gałąź, jeśli mocno zacienia przede wszystkim dolne piętro korony, ale zasadniczo letnie cięcie powinno ograniczać się do tegorocznych, silnych przyrostów. Na pewno nie odkładałbym cięcia na ostatnią chwilę. Sam staram się wykonać je wcześniej, ale jeśli z jakichś powodów nie zrobiliśmy tego wcześniej, można je przeprowadzić również tuż przed zbiorem.
Uwaga na wysokie temperatury
Na pewno odradzam wykonywanie cięcia przed wyjątkowo upalnymi dniami. Po usunięciu części pędów owoce, które wcześniej były osłonięte, będą bardziej wystawione na działanie słońca. Przy wyjątkowo wysokiej temperaturze wzrasta wtedy ryzyko poparzeń. Jeżeli prognozy zapowiadają upał, należy zrobić cięcie kilka dni wcześniej albo poczekać, aż upały miną.
