Sad24
StoryEditorRynek Bronisze

Wagi wjeżdżają na Bronisze. Skończą się tańsze bilety „na cwaniaka”?

Data:  25 marzec 2026Autor:
25 marzec 2026

Wśród sadowników rozniosła się informacja o budowie wag na rynku hurtowym w Broniszach. Ta wiadomość błyskawicznie obrosła w plotki, mity i teorie spiskowe. Nowy system ma jednak przede wszystkim utrudnić życie tym, którzy do tej pory próbowali omijać opłaty i regulamin.

Wśród sadowników rozniosła się informacja o budowie wag na rynku hurtowym w Broniszach. Ta wiadomość błyskawicznie obrosła w plotki, mity i teorie spiskowe. Nowy system ma jednak przede wszystkim utrudnić życie tym, którzy do tej pory próbowali omijać opłaty i regulamin.

Wagi na Broniszach – utrudnienia w ruchu

Zacznijmy od tego, że zarząd rynku hurtowego informował o utrudnieniach w ruchu już jakiś czas temu. W komunikacie wyraźnie podał przyczynę prac budowlanych na terenie obiektu – budowę systemu automatycznego ważenia pojazdów. Zgodnie z harmonogramem prace ruszyły 11 marca i mają potrwać około 6 tygodni.

Po co ważyć auta?

W komunikacie czytamy o utrudnieniach w ruchu i o tymczasowej organizacji przejazdu. Jednak nas zdecydowanie bardziej interesuje powód, dla którego te wagi powstają. Budowany system automatycznego ważenia pojazdów w ruchu jest elementem modernizacji systemu wjazdowego, czyli poboru opłat na terenie rynku.

System będzie automatycznie określał kategorię pojazdów wjeżdżających na rynek, a to pozwoli prawidłowo naliczać należną opłatę wjazdową.

Ważenie będzie odbywać się automatycznie podczas przejazdu, bez konieczności zatrzymywania samochodu. To rozwiązanie działa podobnie do systemów ważenia stosowanych na drogach publicznych. Jak zapewniają zarząd rynku i wykonawca, nie powinno to wpływać na płynność ruchu przy wjeździe i wyjeździe z Bronisz.

Pytania i teorie spiskowe

Jak to zwykle bywa, zmiany od razu wywołały szereg pytań i domysłów. Sadownicy i inni sprzedający na rynku częściej spodziewają się raczej negatywnych skutków takiej inwestycji niż usprawnień.

Jedni są przekonani, że opłaty będą teraz naliczane od masy netto wwożonych produktów. Inni uważają, że chodzi po prostu o analizę tonażu, którym obraca się rynek. Kolejni pytają, czy inwestycja za kilkaset tysięcy złotych naprawdę ma służyć tylko temu, by łatwiej odróżniać auto osobowe, dostawcze i ciężarowe.

Są też osoby, które idą jeszcze dalej. Według nich cały system ma służyć masowemu wyłapywaniu przeładowanych pojazdów i zgłaszaniu ich do Inspekcji Transportu Drogowego. 

Odpowiedź rynku

Zostawmy plotki i domysły. O całą sprawę zapytaliśmy przedstawiciela rynku w Broniszach, Macieja Kmerę. Okazuje się, że sadownicy w jednej kwestii mieli dobre przeczucie. System ma rzeczywiście utrudnić nieuczciwe praktyki.

Chodzi o tych producentów owoców i warzyw oraz innych dostawców, którzy mając jedynie umówioną dostawę towaru, kupują tańszy bilet przeznaczony dla kupujących. Nowy system wag ma uniemożliwić takie „oszczędności”.

Jednocześnie nasz rozmówca rozwiewa większość pozostałych obaw. – Przede wszystkim nie będziemy „łapać” przeładowanych aut. Nie jesteśmy Inspekcją Ruchu Drogowego. Rolników powinien uspokoić fakt, że wagi na rynku hurtowym w Broniszach nie mają parametrów technicznych, które pozwalałyby wykorzystać ich odczyty przez służby drogowe jako materiał dowodowy.

Na koniec dodaje, że chodzi jedynie o określanie kategorii wagowej/biletowej pojazdu. – System nie będzie naliczał opłaty od masy netto towarów na aucie – wyjaśnia M. Kmera..

25. marzec 2026 12:37