Patrząc w kalendarz i za okno możemy powiedzieć, że to najlepszy czas, żeby sprzedać drewno jabłoniowe z karczowania sadu. Jak obecnie kształtują się ceny?
Drewno jabłoniowe – aktualne ceny, 27.11.2025
Od zakończenia zbiorów sadownicy w Polsce wykarczowali już wiele hektarów sadów. Przed nami zima, według niektórych prognoz sroga (czas pokaże, jak będzie), a za oknami lokalnie jest biało. Teoretycznie to moment, w którym drewno, także to jabłoniowe, można sprzedać najdrożej.
Dziś sadownicy oferują sezonowane, pocięte i rozłupane kawałki w cenach od 220 do 250 zł za jedną skrzyniopaletę. Jednak nasi rozmówcy przyznają, że transakcyjne ceny to raczej dolne stawki z tego zakresu. Staniało drewno opałowe w lasach, a węglowi daleko do rekordów z 2022 roku. Ci, którzy sprzedają opał z wykarczowanych sadów, muszą dostosować się do realiów. W efekcie nikt już nie oczekuje stawek rzędu 300 zł i więcej za jedną skrzyniopaletę.
Znajdziemy także wyraźnie tańsze oferty drewna świeżego. W tym wypadku drewno jabłoniowe oferowane jest zazwyczaj po 180 zł za skrzyniopaletę. Jeśli kupujący ma dużo miejsca, to znacznie lepsze rozwiązanie na zakupy z rocznym wyprzedzeniem. Czas jest przecież teoretycznie darmowy…
Ile drewna w skrzyni?
Po raz kolejny wraca kwestia kubatury drewna wewnątrz skrzyniopalety. Chociaż zdarza się to już znacznie rzadziej, to nadal znajdziemy ogłoszenia, że jest tam 1 metr sześcienny drewna. To nieprawda. Pomińmy nawet dyskusję o metrze przestrzennym i metrze sześciennym przy sprzedaży. Wewnątrz realnie znajduje się nieco ponad pół metra sześciennego drewna.
Przemnóżmy: 1,2 x 1,0 x 0,8 = 0,96. Jeśli przestrzeń w środku skrzyni, biorąc pod uwagę wymiary zewnętrzne, ma około 0,96 m³, to jakim cudem w środku – po odjęciu palety, pustych przestrzeni między kawałkami drewna i desek – może być 1 m³ opału?

