Z jednej strony to niesprawiedliwe, że rolnicy z jednego województwa nie mieliby otrzymać pomocy. Równocześnie są rejony, gdzie znacznie bardziej potrzeba pieniędzy.
Spotkanie w Ministerstwie Rolnictwa
Przedwczoraj (30.07.2024) w Ministerstwie Rolnictwa odbyło się spotkanie w sprawie rekompensat za straty, jakie powstały w wyniku gradobić oraz przymrozków na przełomie kwietnia i maja. W pracach wzięli udział przedstawiciele grójeckiej Solidarności RI, Związku Sadowników RP i innych branżowych organizacji.
Ministerstwo zaproponowało, aby rekompensaty były wypłacane od poziomu 70% strat, z czym stanowczo nie zgodzili się związkowcy reprezentujący sadowników. Dominik Zawadzki z grójeckiej Solidarności zaproponował, aby rekompensaty zaczynały się od 30%. W drodze negocjacji ostatecznie ustalono, że rekompensaty będą wypłacane od 40% poniesionych strat.
Następnie związkowcy zaproponowali trzy progi do udzielanych rekompensat 40-55%, 55-70% oraz powyżej 70% szkody, jakie powstały w wyniku niekorzystnych warunków atmosferycznych.
Jednocześnie urzędnicy z ministerstwa poinformowali, że przy kwalifikowaniu województw do programu rekompensat będą brane pod uwagę mapy z IMGW, tzn. czy w danym okresie na tych regionach wystąpiły przymrozki. Prawdopodobnie może okazać się, że programem nie będzie objęte województwo mazowieckie lub większa jego część zostanie pominięta. Jak relacjonują nam uczestnicy spotkania, wówczas stanowczo sprzeciwili się przedstawiciele zebranych organizacji. Argumentowali lokalność przymrozków, które także w zagłębiu grójeckim, miejscami wyrządziły znaczące szkody. Potwierdzają to raporty gminnych komisji klęskowych.
Wówczas wszystkie uczestniczące organizacje rolnicze stanowczo zareagowały. Problem nie został ostatecznie rozstrzygnięty. Na pytanie o wysokość rekompensaty urzędnik ministerstwa na poziomie dyrektorskim odpowiedział w obecności pana ministra Siekierskiego, że maksymalnie będzie to około 6 tyś do hektara.
Zagłębie grójeckie bez pomocy?
Jak wiemy, największe straty przymrozki zdecydowanie wyrządziły na Powiślu Lubelskim oraz w północno-wschodniej części zagłębia sandomierskiego. Najlepiej obrazuje to mapa IUNG-u prezentowana podczas spotkania w ministerstwie. Widzimy wyraźnie, że feralnej nocy z 22 ma 23 kwietnia większość województwa mazowieckiego to temperatury powyżej 0 stopni. Sadownicy z zagłębia grójeckiego zawdzięczają to zachmurzeniu.
Sytuacja odwróciła się kolejnej nocy z 23 na 24 kwietnia. Wówczas z powodu bezchmurnego nieba temperatura przy gruncie w zagłębiu grójeckim spadła lokalnie do -5 stopni. Niemniej sadownicy nie notują strat przymrozkowych na takim poziomie, jak na Powiślu Lubelskim.

źródło i zdjęcie: NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych Powiat Grójecki

