Sad24
StoryEditorMateusz Nowacki

Komunikat sadowniczy 18.06.2026. Duży opad i nowe problemy w sadach

Data:  18 czerwiec 2026Autor:
18 czerwiec 2026

W najnowszym komunikacie sadowniczym z 18.06.2026 Mateusz Nowacki ocenia, że opad czerwcowy jest duży i w wielu kwaterach większy, niż wcześniej zakładano. Deszcze pomogły drzewom, ale dziś coraz większej uwagi wymagają szkodniki, wapń i kondycja liści, szczególnie na Goldenie.

W najnowszym komunikacie sadowniczym z 18.06.2026 Mateusz Nowacki ocenia, że opad czerwcowy jest duży i w wielu kwaterach większy, niż wcześniej zakładano. Deszcze pomogły drzewom, ale dziś coraz większej uwagi wymagają szkodniki, wapń i kondycja liści, szczególnie na Goldenie.

Cały materiał filmowy możecie obejrzeć tutaj: 

Opad czerwcowy jest duży

W zależności od lokalizacji, kwatery, odmiany i zeszłorocznego plonowania opad wygląda bardzo różnie. Są kwatery, gdzie sytuacja jest jeszcze do przyjęcia, ale są też takie, które zapowiadały się dobrze, również w Gali, ale opad negatywnie zaskoczył.

W ostatnim tygodniu pojawiły się większe opady. Deszcz trwał kilka dni, był spokojny i gleba wreszcie dostała wilgoć. Drzewa wyraźnie odżyły i to jest plus. To jednak nie znaczy, że opad zawiązków udało się zatrzymać. Jeśli ten proces zaczął się wcześniej, sama woda nie odwróci już sytuacji. Gdyby opady przyszły wcześniej, efekt mógłby być lepszy. 

Parch nie jest dziś największym problemem

W sadzie Mateusza Nowackiego program przeciw parchowi wrócił już do standardowej ochrony zapobiegawczej. Przed ostatnimi opadami i po nich nie było potrzeby wykonywania zabiegów interwencyjnych. Jak mówi, swoje zrobiło też zraszanie nadkoronowe, bo w tej kwaterze wysiew zarodników zaczął się wcześniej niż w sadach, w których długo nie było opadów.

Mszyce, pordzewiacz i przędziorki 

Największy problem stanowią dziś mszyce. Wczesnowiosenne zabiegi wykonywane przy niskich temperaturach i przymrozkach nie wszędzie zadziałały tak, jak powinny. Do tego doszło długie kwitnienie i zbyt długa przerwa między kolejnymi zabiegami.

Jeśli w sadzie pojawia się tylko zwykła zielona mszyca na końcach przyrostów, zwykle wystarczy jeden zabieg. Inaczej wygląda sytuacja, gdy widać mszycę jabłoniowo-babkową albo bawełnicę. Wtedy trzeba wykonać zabiegi w bloku, najlepiej rozwiązaniami z różnych grup.

Mateusz Nowacki zwraca też uwagę na pordzewiacza i przędziorki. Po opadach i przy zapowiadanym cieple warunki do namnażania tych szkodników będą bardzo dobre. To jest moment na intensywną lustrację.

Przy małym plonie wapń staje się jeszcze ważniejszy

Jeśli owoców jest mało, będą one większe. To od razu oznacza większe znaczenie wapnia.  Biorąc pod uwagę nadchodzące upały, warto też rozważyć zabiegi krzemowe. Krzem może ograniczać skutki silnego nasłonecznienia i poprawiać jędrność owoców.

 

 

18. czerwiec 2026 19:04