Borówki nadal drogie w hurcie
O sytuacji na rynku borówek pisaliśmy wielokrotnie. Chodzi przede wszystkim o Hiszpanię i Maroko oraz wczesnowiosenną pogodę, która po pierwsze opóźniła, a po drugie ograniczyła tamtejsze zbiory borówek. Były chłody, nawałnice, sztormy i podtopienia. W efekcie w marcu utrzymują się wysokie ceny na rynkach hurtowych w Polsce i to przede wszystkim pokłosie pogody oraz mniejszej dostępności towaru. W marcu najwięksi producenci płacili w Hiszpanii kary umowne za niewywiązanie się z dostaw uzgodnionych z marketami. To najlepiej obrazuje sytuację w tamtejszej branży.
Dziś na rynku hurtowym w Broniszach za kilogram borówek trzeba zapłacić od 45 do 90 zł. Na łódzkiej Zjazdowej ceny wynoszą od 70 do 80 zł/kg. Podobnie jest na lubelskiej Elizówce.
Truskawki? Bez większych problemów
Hurtowe ceny truskawek są porównywalne do ubiegłorocznych. Dziś za kilogram detaliści płacą od 14,00 do 16,00 zł. Ceny w detalu, czyli w sklepach i na targowiskach, dochodzą do 20,00 zł/kg, ale handlowi w tym tygodniu nie będzie sprzyjała pogoda. Szczyt sezonu w Grecji jest coraz bliżej, więc teoretycznie stawki w hurcie powinny stopniowo spadać. Pogoda nie miała tu aż tak negatywnego wpływu na zbiory jak w Hiszpanii.
Ceny paliw nie są kluczowe
Dziś do importu owoców jagodowych dochodzi jeszcze jeden czynnik, choć nie aż tak kluczowy. Chodzi o ceny paliw. 90% hiszpańskiego eksportu owoców i warzyw trafia do krajów UE transportem kołowym. Nietrudno wywnioskować, jaki wpływ będą mieć na niego ceny paliw. Olej napędowy w Polsce podrożał w detalu nawet o 3 zł na litrze. Drożej jest w całej Europie. Przyjmijmy, że ciężarówka wioząca z Huelvy borówki przez 3300 km spala około 1000 litrów oleju napędowego. Koszt transportu każdego kilograma wzrasta zaledwie o około 15 groszy. Zatem zdecydowanie kluczowa dla cen pozostaje znacznie mniejsza podaż w Maroku i Hiszpanii.
Droższy olej napędowy nieco zmniejsza także konkurencyjność greckich truskawek. Dla trasy z Grecji będzie to około 11 groszy więcej na każdym kilogramie. Za wszystko ostatecznie, jak zawsze, zapłaci konsument…

