DCIM102MEDIADJI_0282.JPG
StoryEditor

Dopłaty do skupu, czyli ceny w dół, a pieniądze przez plantatorów wędrują do zakładów

Data:  26 lipiec 2023Autor:
26 lipiec 2023
Głównym argumentem przeciwników wszelkich dopłat do skupu owoców jest fakt, że pieniądze w efekcie i tak trafiają przede wszystkim do zakładów przetwórczych. Potwierdził to ostatnio Minister Rolnictwa przyznając również, że ogłoszenie takiego skupu równałoby się też spadkowi cen.
Głównym argumentem przeciwników wszelkich dopłat do skupu owoców jest fakt, że pieniądze w efekcie i tak trafiają przede wszystkim do zakładów przetwórczych. Potwierdził to ostatnio Minister Rolnictwa przyznając również, że ogłoszenie takiego skupu równałoby się też spadkowi cen.

Oczywiście, że z jednej strony łatwiej byłoby nam jako Państwo znaleźć jakieś pieniądze i dopłacić rolnikowi. Gdybym dzisiaj ogłosił (niektórzy na to czekają, firmy na to czekają), że będzie jakaś pomoc tego typu, dopłaty, to za chwilę ceny poszłyby w dół. I tak naprawdę te pieniądze przez plantatorów poszłyby do firm - mówił Minister Telus w programie Tydzień na TVP1.
Niedawno pisaliśmy o tym problemie w nieco innym kontekście: Jak działają dopłaty? Najlepszy przykład
Minister odniósł się również do sytuacji w skupie owoców miękkich. Jak przyznał, ceny są całkowicie uzależnione od decyzji zagranicznych koncernów.
W Polsce mamy cztery koncerny, które decydują o cenie malin i to jest błąd. To jest błąd, że w momencie transformacji partie, które wtedy rządziły (albo gospodarze Polski), pozwoliły na to, że pozbyliśmy się w Polsce polskiego przetwórstwa. I tak naprawdę jesteśmy jedyną grupą gospodarczą jako rolnicy (bo ja też jestem rolnikiem), którzy nie decydują o swojej cenie, tylko o naszej cenie decydują koncerny. To koncerny mówią nam, ile zapłacą za maliny, to koncerny mówią nam, ile zapłacą za agrest. W efekcie plantator jest w sytuacji bez wyjścia, bo jak Minister podkreślił,  jeżeli dostarczy na punkt skupu maliny, to nie może zabrać ich z powrotem, bo są to produkty szybko psujące się.
Zdaniem Ministra jedyną drogą jest odbudowa polskiego przetwórstwa. To będzie odgrywało największą rolę w stabilizowaniu cen owoców w Polsce. Poza tym, kolejny raz już mówi się o wprowadzeniu ustawy, która uniemożliwiałaby zakup owoców poniżej kosztów produkcji. Jednak, jak zaznacza, prawdopodobnie nie uda się jej wprowadzić za obecnej kadencji rządu... Oczywiście takie przepisy są wyczekiwane i prawdopodobnie wiele by zmieniły, ale równie dobrze może być to obietnica bez pokrycia.
Źródło: Magazyn Tydzień TVP1
09. marzec 2026 10:43