Sad24
StoryEditorPorzeczki czarne

Porzeczek przybywa, plony spadają. Co będzie, gdy trafi się urodzajny rok?

Data:  29 września 2026Autor:
29 września 2026

Przez ostanie 20 lat porzeczki zaliczyły swoje dołki i górki. Trzeci sezon z rzędu notujemy niedobory, ale plantacji przybywa. Co w przypadku, gdy któryś rok będzie urodzajny?

Przez ostanie 20 lat porzeczki zaliczyły swoje dołki i górki. Trzeci sezon z rzędu notujemy niedobory, ale plantacji przybywa. Co w przypadku, gdy któryś rok będzie urodzajny?

Wciąż sadzimy porzeczki

Z danych ARiMR wynika jednoznacznie, że plantacji porzeczek – czarnych i kolorowych razem – przybywa w dość szybkim tempie. Po tegorocznych cenach skupu przekraczających 10,00 zł/kg możemy niemal z pewnością stwierdzić, że popyt na sztobry i sadzonki będzie jesienią i wiosną bardzo wysoki i plantacji przybędzie kolejny rok z rzędu.

  • 2020 – 34,8 tys. ha
  • 2021 – 42,2 tys. ha
  • 2022 – 44,1 tys. ha
  • 2023 – 46,3 tys. ha
  • 2024 – 45,6 tys. ha
  • 2025 – 47,0 tys. ha
  • 2026 – 50,0 tys. ha

Ile porzeczek jesteśmy w stanie wyprodukować?

Jeśli w przyszłym sezonie po „normalnej”, śnieżnej zimie przyjdzie mokra wiosna, w czasie kwitnienia warunki będą idealne, a później również nie zabraknie opadów i słonecznych dni przy małej presji chorób i szkodników, to nasz potencjał produkcyjny może nas zaskoczyć, bo dawno nie mieliśmy sprzyjających warunków. 

Przyjmijmy średnie plonowanie jedynie na poziomie 5 ton z hektara, które da 250 000 ton porzeczek. Zgodnie z tegorocznymi prognozami 70% tej ilości będą stanowiły porzeczki czarne, co da 175 000 ton. To o 75 tys. ton więcej niż rynkowa równowaga i możliwości przerobowe branży przetwórczej.

Pogoda ogranicza produkcję

Plonowanie w Polsce ograniczają obecnie przede wszystkim coraz krótsza lista substancji czynnych w UE oraz warunki pogodowe. Nie musimy przypominać, co zrobiły z owocami ostatnie dni czerwca tego roku. Ukrainy nie dotyczą jednak identyczne ograniczenia w stosowaniu środków ochrony roślin.

Nie możemy zakładać, że zawsze tak będzie. Nikt nie jest w stanie wykluczyć scenariusza, w którym wiosna i lato 2027 czy 2028 będą idealne dla uprawy owoców i pozwolą – przy prawidłowej agrotechnice i ochronie – na uzyskanie wysokich plonów.

Naukowcy i eksperci od lat ostrzegają, że europejskie normy i coraz trudniejsza ochrona spowodują, że nawet w sprzyjającym sezonie plantatorzy powinni „zapomnieć” o plonach powyżej 10 ton/ha. Z drugiej strony widzimy, że w całkowitym plonie zastępujemy wydajność obszarem upraw, a w urodzajnym sezonie z nostalgią będziemy wspominać ceny skupu z 2024, 2025 i 2026 roku...

dane: rejestrupraw.arimr.gov.pl

29. wrzesień 2026 11:01