Hiszpania: niedobory i straty po nawałnicach
O tej specyficznej, międzynarodowej sytuacji w handlu informowaliśmy po raz pierwszy dwa tygodnie temu. Wówczas nie brakowało prognoz o nadchodzącej „drożyźnie”. Dlaczego? Dostawy z Chile miały zakończyć się wcześniej, a zbiory w Maroku i Hiszpanii miały być opóźnione z powodu chłodów oraz ograniczone przez straty po nawałnicach.
Dziś te prognozy stają się faktem. Podaż z południa jest ułamkiem tej sprzed kilku lat. Najwięksi hiszpańscy dostawcy w lutym nie wywiązywali się z kontraktów z sieciami handlowymi i musieli płacić kary umowne. Wielu próbowało ratować się reeksportem owoców z Maroka, ale tam warunki atmosferyczne były zbliżone, więc podaż również rozczarowywała.
Sytuacja ta ma się utrzymywać jeszcze przez kilka tygodni, co najmniej przez cały marzec. W rezultacie wczesne odmiany są opóźnione, a zbiory prawdopodobnie będą niższe z powodu wyjątkowo niesprzyjającej pogody na przełomie stycznia i lutego.
Ceny borówek w górę
Na przełomie lutego i marca hurtowe ceny borówek w Polsce wahały się w minionych latach zazwyczaj w przedziale od 40 do 60 zł/kg. Partie niższej jakości lub owoce, które dłużej leżały w polskich chłodniach, oferowano nawet po 20 zł/kg. W tym czasie wyraźnie zwiększała się podaż jagód z Maroka.
Obecnie w cenach widzimy już wyraźny efekt chłodów i intensywnych opadów na południu. Importowane borówki kosztują dziś na halach rynku w Broniszach od 40 do 90 zł/kg, przy czym najczęściej mówimy o przedziale 70–80 zł/kg. Mniej jest owoców z Maroka, mniejsza jest również całkowita podaż.
Szczyt zbiorów w Maroku przypadnie na kwiecień, a w Hiszpanii na maj. Niewykluczony jest scenariusz, w którym duża podaż wiosną doprowadzi w pewnym momencie do bardzo niskich cen, ale o tym – podobnie jak tej zimy – może ponownie zadecydować pogoda.
Maroko: sezon opóźniony przez warunki pogodowe
Sezon borówkowy w północnym Maroku dopiero się rozpoczął i jest opóźniony o około trzy tygodnie. Jakość pierwszych partii pozostawia nieco do życzenia: chodzi przede wszystkim o mniej atrakcyjny kolor oraz zbyt niski poziom Brix. Powodem są niskie temperatury, mniejsze nasłonecznienie i częste deszcze. Zbiory w tym sezonie mają być jednak większe niż przed rokiem, a ich szczyt przypadnie – podobnie jak wskazują prognozy dla rynku – na kwiecień.
źródło: www.blueberriesconsulting.com

