Cały materiał filmowy możecie obejrzeć tutaj:
Dorota Furmaniak podkreśla, że w tym roku każdy sad zachował się inaczej. Są gospodarstwa, w których wykonano już przerzedzanie, bo drzewa są mocno obłożone. Są też kwatery z przeciętnym zawiązaniem. Z drugiej strony widać również takie sady, gdzie nie ma praktycznie nic i można znaleźć tylko pojedyncze owoce.
Jak zaznacza, dotyczy to różnych odmian, różnych stanowisk i różnych kwater. Różnice widać niezależnie od nawożenia czy sposobu zabezpieczenia przed przymrozkami. Dlatego dziś nie da się powiedzieć, jaki będzie tegoroczny tonaż.
Sady bez owoców też wymagają dalszej ochrony
Tam, gdzie owoców prawie nie ma, sezon będzie szczególnie trudny pod względem ekonomicznym. Mimo to takich sadów nie wolno zostawić bez ochrony. Jak mówi Dorota Furmaniak, nawet przy słabym zawiązaniu trzeba nadal pilnować chorób grzybowych, a także mszyc i zwójek. Wielu sadowników będzie broniło się przed kolejnymi wydatkami, ale zaniedbanie takich kwater odbije się na plonie w przyszłym sezonie.
Zalecenia dla sadów jabłoniowych
W sadach, gdzie udało się utrzymać plon na odpowiednim poziomie, trzeba teraz zadbać o dalszy rozwój owoców. To moment intensywnych podziałów komórkowych, dlatego ważne są zabiegi dolistne oparte na wapniu i fosforze. Warto także zwrócić szczególną uwagę na odmiany z grupy Jonagoldów, takie jak Red Jonaprince. W tym roku plony będą niewielkie. Jeśli jednak w danej kwaterze taki plon jest, trzeba intensywnie prowadzić nawożenie wapniem.
W niektórych sadach rośnie presja mączniaka i mszyc. Trzeba monitorować zwójki, bo i tutaj presja zaczyna narastać.
Dorota Furmaniak zwraca też uwagę na brak opadów. W jej ocenie susza będzie nasilała opad czerwcowy. Więcej szczegółów w materiale filmowym.
