Db
StoryEditorSkup truskawek

Skup rusza za chwilę, a ceny nadal są tajemnicą. Ile zakłady zapłacą za truskawki bez szypułki?

Data:  01 czerwiec 2026Autor:
01 czerwiec 2026

Skup truskawek przemysłowych może ruszyć już 2 lub 3 czerwca, ale zakłady nadal nie podają nawet orientacyjnych cen za owoce bez szypułki. Dla plantatorów stawka jest prosta: jeśli skończy się na 4–5 zł/kg, część z nich zacznie odchodzić od tej produkcji.

Skup truskawek przemysłowych może ruszyć już 2 lub 3 czerwca, ale zakłady nadal nie podają nawet orientacyjnych cen za owoce bez szypułki. Dla plantatorów stawka jest prosta: jeśli skończy się na 4–5 zł/kg, część z nich zacznie odchodzić od tej produkcji.

Skup truskawek ruszy lada dzień

Sezon skupu truskawek przemysłowych może ruszyć już jutro albo w środę, czyli 2 lub 3 czerwca 2026 roku. Owoce z gruntu dojrzewają wcześniej, niż początkowo sądzono. W ubiegłym tygodniu zakłady planowały rozpoczęcie zakupów w sobotę w skali kraju.

Jak mówi nam właścicielka firmy DONIA z Kocka w województwie lubelskim, w ich regionie sobota to już za późno na skup pierwszego zbioru, dlatego chcą kupować co najmniej dzień przed długim weekendem.

Długi weekend czerwcowy komplikuje sytuację, bo właśnie na ten czas przypadnie pierwszy zbiór. Ten problem wraca co roku także przy truskawkach deserowych. Wtedy sprzedaż zwalnia, a kupujących na rynkach hurtowych jest mniej. Rośliny i owoce nie poczekają jednak do poniedziałku. Można więc zakładać, że jak co roku pojawi się mocny spadek cen.

Cena? Zakłady nadal milczą

Z naszych rozmów wynika, że na razie nikt nie podaje nawet orientacyjnego przedziału cenowego dla truskawki bez szypułki. Można powiedzieć wprost, że zakłady milczą. Branża zdążyła już przyzwyczaić producentów do tej sytuacji. Wielu czeka na ruch konkurencji, przede wszystkim największych podmiotów. To tylko podnosi napięcie, a plantatorzy chcieliby po prostu wiedzieć, na czym stoją.

Nasza rozmówczyni mówi, że nie chce spekulować i powtarzać plotek. Jedni twierdzą, że cena szybko pójdzie w górę, inni, że zakłady będą kupować tak tanio, jak tylko się da. Po chwili wraca jednak do sprawy i jasno wskazuje, co mówi zakupowcom.

Jej zdaniem, jeśli w tym sezonie mroźnie będą kupowały owoce bez szypułki po 4–5 zł/kg, bardzo szybko zniechęcą plantatorów i stracą krajowy surowiec. Jeśli ceny będą porównywalne do ubiegłorocznych, segment przetrwa, a być może nawet lekko się rozwinie. Jak dodaje, przy gorszym scenariuszu sama zlikwiduje większość z 4,5 ha swoich upraw.

image
FOTO: Db

Plantatorzy liczą koszty

Sytuacja rynkowa zapewne wyklaruje się szybko i będzie zależała od podaży surowca. Problem polega na tym, że przy obecnych kosztach produkcji wielu plantatorów nie widzi już miejsca na tanią truskawkę przemysłową. Coraz częściej słyszymy, że 7–8 zł/kg to dziś absolutne minimum.

Rolnicy przypominają też, że po ubiegłym sezonie wielu z nich zdecydowało się na okrywanie plantacji, co przełożyło się na wcześniejsze i nieco większe zbiory. Przetwórcy nie powinni jednak wykorzystywać tego do zbijania cen do poziomu nieakceptowalnego dla producentów. W ten sposób tylko przyspieszą odchodzenie od uprawy truskawki na cele przemysłowe.

Świeży rynek trzyma cenę

Na razie dobrze sprzedają się truskawki kierowane na rynek świeży. W handlu detalicznym ceny są satysfakcjonujące, a towar schodzi płynnie. Na ulicach setek miast za ładne truskawki w kartonie trzeba zapłacić około 20 zł/kg.

Dla branży przetwórczej to prosta informacja. Część owoców może zamiast do przemysłu trafić do sprzedaży detalicznej. Jeśli na świeżym rynku ceny nadal będą atrakcyjne, plantatorzy wybiorą zbiór z szypułką i skierują tam także owoce słabszej jakości, sprzedawane taniej. Pytanie brzmi wtedy inaczej: co zrobi branża zamrażalnicza, jeśli surowca zacznie brakować?

image
FOTO: Db
01. czerwiec 2026 13:36