Takiej maszyny w Polsce jeszcze nie widzieliśmy. Usprawni budowę i składanie tuneli foliowych. Sprawdzi się w polskich realiach?
Jak to działa?
Konstrukcja jest prosta. To masywna rama z jedną skrętną osią i dużymi kołami. Mamy jeden potężny siłownik hydrauliczny, wyżej – drugi podest i mechanizm obracający nim. To właśnie tam znajdują się metalowe elementy tunelu. Przejeżdżając powoli z uniesionym podestem, możemy szybko rozkładać lub składać kolejne żebra konstrukcji.
Udźwig jest duży – oś wytrzymuje 5 ton nacisku. Wspomniany podest obraca się wokół własnej osi, a żebra możemy ustawić wzdłuż osi ciągnika i urządzenia. Dzięki temu możliwy będzie transport po drogach publicznych, oczywiście po wcześniejszym zabezpieczeniu ładunku. Koszt? Około 81 tys. zł brutto.
W Niemczech będzie to rozwiązanie przydatne dla tych plantatorów, którzy uprawiają truskawki w tunelach, w gruncie, i przenoszą konstrukcję w inne miejsce. W Polsce może usprawnić pracę firmom, które stawiają tunele. A może waszym zdaniem ładowarki teleskopowe są w zupełności wystarczające do tego zadania?



