Czyszczenie, smar, właściwy kąt ostrzenia – trzy kroki, które wydłużą życie każdego sekatora elektrycznego.
Jak zadbać o sekatory przed startem sezonu?
Już niebawem na pełną skalę rozpoczniemy sezon cięcia zimowego jabłoni. To dobry moment, aby przeprowadzić serwis naszych sekatorów elektrycznych. Zarówno w przypadku tradycyjnych narzędzi ręcznych, jak i sekatorów elektrycznych, kluczem do ich długiej żywotności jest systematyczne czyszczenie oraz wymiana uszkodzonych lub zużytych części.
Dotyczy to zarówno drogich urządzeń renomowanych marek, jak i tańszych zamienników z Chin. Oczywiście, jeśli nasze sprzęty są objęte gwarancją, nie ingerujemy w nie samodzielnie i nie wykonujemy napraw na własną rękę – tak samo, gdy nie jesteśmy pewni, czy sobie z tym poradzimy. Jeśli jednak sekator działa, prosty serwis jesteśmy w stanie przeprowadzić samodzielnie. Zawsze jednak pamiętajmy, aby wszelkie prace wykonywać przy wyjętej baterii lub odłączonym przewodzie – dla własnego bezpieczeństwa.
Czyszczenie ostrzy krok po kroku
Zaczynamy od rozkręcenia napędu ostrzy, które następnie dokładnie czyścimy. Najlepiej zaopatrzyć się w specjalne preparaty ogrodnicze przeznaczone do usuwania silnych zabrudzeń organicznych. Nakładamy preparat na powierzchnię ostrzy i czekamy, aż brud zacznie odchodzić od stali, po czym go ścieramy. W razie potrzeby czynność powtarzamy. Czyszczenie ostrzy należy przeprowadzać także w trakcie sezonu cięcia – nigdy nie powinny być one silnie zabrudzone. Ich dokładne oczyszczenie to pierwszy krok w nawet najprostszym serwisie.
Jeżeli zauważymy stępienie krawędzi, konieczne jest naostrzenie ostrzy. Możemy to zrobić samodzielnie przy użyciu ostrzałki, przesuwając go od nasady ostrza ku górze pod niewielkim, fabrycznym kątem. Narzędzie prowadzimy tylko w jednym kierunku.
Uderzyłeś w drut? Napraw ostrze natychmiast
Może się zdarzyć, że zauważymy wyszczerbienie ostrza. W takiej sytuacji pamiętajmy, że jeśli zdarzy nam się trafić sekatorem w drut, powinniśmy natychmiast wyrównać ostrze. Nie wolno ciąć sekatorem z poszczerbionym ostrzem, ponieważ wkrótce może się okazać, że zniszczymy również przeciwostrze. W większości przypadków nikt nie decyduje się od razu na wymianę ostrza – zazwyczaj spiłowujemy wyszczerbienie i pracujemy, dopóki cięcie pozostaje komfortowe. Nowe ostrze kupujemy zazwyczaj dopiero wtedy, gdy sekator nie docina i podczas cięcia czuć wyraźny dyskomfort.
W kwestii dbania o ostrze warto też przypomnieć, że nie należy ciąć zbyt grubych gałęzi. Kusi to każdego z nas, bo praca idzie szybciej, ale po pierwsze – obciążamy ostrza, a co za tym idzie także silnik. Łatwo wtedy rozregulować śrubę, co ma wpływ na inne parametry pracy sekatora.
Śruba dociskowa pod kontrolą
Kolejny problem może dotyczyć śruby dociskowej, która mocuje ostrza. Niekorzystne jest zarówno nadmierne rozluźnienie, jak i zbyt mocne dokręcenie. Jeżeli śruba jest niedokręcona, opór podczas cięcia rośnie, co obciąża silnik sekatora. Jeśli jest dokręcona zbyt mocno, będzie trudno ciąć. Odpowiednie dokręcenie należy „wyczuć” samodzielnie, nie wolno jednak o tej kwestii zapominać, bo oba odstępstwa są niekorzystne.
Bez smaru ani rusz
Kolejna kwestia, o której pisaliśmy już nieraz, to odpowiednie smarowanie. Podstawowa zasada jest prosta: w gruncie rzeczy nie ma znaczenia, jakiego smaru użyjemy – ważne, żeby był. Dobrze nasmarowane części to mniejsze zużycie sekatora i wygodniejsza praca. Warto jednak zwrócić uwagę na smary silikonowe – są one nieco droższe od podstawowych produktów, ale wyjątkowo korzystne dla ostrzy, ponieważ są wodoodporne. Jeśli chodzi o smarowanie, nie należy tego aspektu bagatelizować, nawet w przypadku tańszych, chińskich narzędzi. Wielu sadowników kupuje takie sekatory dla swoich pracowników – trzeba im regularnie przypominać, aby czyścili i smarowali sekator.
Jakie części? Oryginały czy zamienniki? Tu chyba wszystko zależy od tego, jakim sprzętem pracujemy. Jeśli są to tanie sekatory kupione po kosztach z myślą o pracownikach, można zaoszczędzić. Jeśli natomiast są to dobre sprzęty, które samodzielnie użytkujemy, nic nie zastąpi oryginalnych części.
Wilgoć, czyli wróg sekatora elektrycznego
Jeśli użytkujemy sekator elektryczny, zawsze powinniśmy pamiętać, że musimy chronić go przed wilgocią. Zostawianie go w zimnych, wilgotnych pomieszczeniach może być przyczyną poważniejszych usterek. Najlepiej przechowywać go w temperaturze powyżej 5 °C. Z biegiem lat możemy też zauważyć, że akumulatory stają się słabsze. Niestety, to normalne: wiele cykli ładowania oraz praca przy niskich temperaturach sprawiają, że z czasem czas pracy na baterii się skraca. Pewne jest, że w perspektywie czasu akumulatory również trzeba będzie wymienić.
Oczywiście, wymienione tutaj aspekty to podstawa, jeśli chodzi o samodzielny serwis przed sezonem. Niestety, zdarzają się też trudniejsze usterki, których nie będziemy mogli usunąć sami – wtedy konieczne będzie oddanie sekatora do profesjonalnego serwisu.

