Wereberry
StoryEditorKradzież owoców

Przyszli nocą po borówki. Zbiory jeszcze nie ruszyły, a owoce już zniknęły

Data:  01 lipiec 2026Autor:
01 lipiec 2026

Tuż przed rozpoczęciem zbiorów na plantacji czekała niemiła niespodzianka. Ktoś w nocy „poczęstował się” nie swoimi borówkami.

Tuż przed rozpoczęciem zbiorów na plantacji czekała niemiła niespodzianka. Ktoś w nocy „poczęstował się” nie swoimi borówkami.

W nocy z soboty na niedzielę, z 27 na 28 czerwca 2026 roku, „miłośnicy” borówek postanowili urządzić sobie błyskawiczne i darmowe zbiory. W sarkastyczny sposób informuje o tym właściciel plantacji WereBerry, zlokalizowanej w powiecie tomaszowskim.

Właściciel nie chce powtórki takiej sytuacji, dlatego zdecydował się na montaż monitoringu na plantacji. Wszystkich miłośników borówek zaprasza też na samozbiory. W tym przypadku również sami zrywamy owoce, z tą różnicą, że nie robimy tego w nocy. Druga różnica jest taka, że za owoce trzeba zapłacić.

We wpisie opublikowanym na profilu plantacji nie brakuje czarnego humoru. Straty są duże, ale plantatorów najbardziej boli brak szacunku do cudzej pracy i własności. Mimo tej niemiłej sytuacji na plantacji rozpoczynają się zbiory odmiany Duke, a owoce są już dostępne na miejscu i w okolicznych sklepach.

 

01. lipiec 2026 09:53