W nocy z soboty na niedzielę, z 27 na 28 czerwca 2026 roku, „miłośnicy” borówek postanowili urządzić sobie błyskawiczne i darmowe zbiory. W sarkastyczny sposób informuje o tym właściciel plantacji WereBerry, zlokalizowanej w powiecie tomaszowskim.
Właściciel nie chce powtórki takiej sytuacji, dlatego zdecydował się na montaż monitoringu na plantacji. Jak mówi, są plantacje, gdzie miłośnicy borówek moga skorzystać z samozbiorów. Tam sami zrywamy owoce, z tą różnicą, że nie robimy tego w nocy. Druga różnica jest taka, że za owoce trzeba zapłacić. Jednak plantator takich samozbiorów nie prowadzi.
We wpisie opublikowanym na profilu plantacji nie brakuje czarnego humoru. Straty są duże, ale plantatorów najbardziej boli brak szacunku do cudzej pracy i własności. Mimo tej niemiłej sytuacji na plantacji rozpoczynają się zbiory odmiany Duke, a owoce są już dostępne na miejscu i w okolicznych sklepach.
