50 tysięcy euro kary za fałszowanie kraju pochodzenia owoców. Przedsiębiorca w Francji otrzymał surową karę za oszustwo.
Nasi czytelnicy zapewne zdają sobie sprawę, że to nieduża ilość owoców, zwłaszcza jeśli mówimy o dwóch latach i handlu z marketami. Mamy również świadomość, że gdyby lustrzane przepisy obowiązywały w Polsce to za kratki trafiłby niejeden przedsiębiorca, który zdecydował się na podobne zabiegi w naszym kraju.
Biznesmen wpadł z powodu dziennikarza, który ukrytą kamerą nagrał cały proceder w pakowni. Potem sprawą zajęły się służby. Zmiana kraju pochodzenia dotyczyła przede wszystkim owoców jagodowych z Maroka, które jako francuskie trafiły do tamtejszych supermarketów.
źródło: www.agf.nl

