Nowy podatek = mniejszy import nawozów
Najnowsze dane Komisji Europejskiej potwierdzają ogromny spadek importu nawozów azotowych do UE. Winny? Podatek, czy jak kto woli mechanizm CBAM, czyli opłata za emisję dwutlenku węgla poza granicami UE. W styczniu 2026 r. UE sprowadziła jedynie około 180 tys. ton nawozów azotowych. Przed rokiem, w styczniu 2025 r., import wyniósł ponad 1,18 mln ton. Import spadł zatem do poziomu 16% ubiegłorocznej wielkości, co dobrze odzwierciedla skalę sytuacji.
Pomimo lat ostrzeżeń ze strony rolników i licznych organizacji, Bruksela zdecydowała się wprowadzić mechanizm. Efekt dziś może być tylko jeden – spadek importu i wzrost cen. Unia Europejska nie była na to gotowa, ponieważ w przypadku nawozów azotowych produkuje niespełna 60% swojego zapotrzebowania. CBAM funkcjonuje od 1 stycznia 2026 roku.
Tymczasem ceny nawozów na rynku powoli rosną i nie ma czynników, które mogłyby ten trend odwrócić. W styczniu były one o 25% wyższe niż średnia z całego 2024 roku. Poziom zapasów jest również niepokojąco niski – obecne zasoby pokrywają średnio jedynie około 45–50% zapotrzebowania rolników.
Nawozy mogą być już tylko droższe?
Dane nie pozostawiają żadnych wątpliwości, ponieważ nie mówimy o prognozach, tylko o faktach. Kiedy import spada o ponad 80%, ceny muszą wzrosnąć, a obawy przestają być czysto teoretyczne. Copa i Cogeca wzywają do natychmiastowego zawieszenia systemu CBAM, aby chronić europejskie rolnictwo.
W Polsce mamy co prawda dużych producentów nawozów azotowych i prawdopodobnie nie musimy obawiać się o rażące niedobory na rynku. Z drugiej strony polityka cenowa, jaką przyjmą nawozowi giganci, gdy podaż importowanych nawozów będzie o 80% niższa w kolejnych miesiącach, raczej nie jest trudna do przewidzenia…
Źródło: www.copa-cogeca.eu

