Cał materiał filmowy z sadu wiśniowego z zaleceniami zespołu Yara Poland obejrzycie tutaj:
Tuż przed kwitnieniem – czas na biostymulację
Wczesne odmiany wiśni zaczynają już kwitnienie. Zaraz potem zacznie kwitnąć Łutówka, która dominuje w polskich sadach. Niezależnie od odmiany kwitnienie to dla drzew duży wysiłek i warto je w tym procesie wspomóc. Zwłaszcza przy takim nagromadzeniu czynników stresowych.
Za nami mroźna zima i 2–3 noce z przymrozkami, w zależności od lokalizacji. Do tego obserwujemy już dotkliwą suszę. Jak wiemy, nawadnianie nie jest bardzo częstym widokiem w sadach wiśniowych. Dlatego zabieg biostymulujący dostarczy roślinom niezbędnych składników i korzystnie wpłynie na jakość owoców poprzez zwiększenie intensywności podziałów komórkowych.
Kolejna fala przymrozków?
Po trzech mroźnych nocach w sadzie Rafała Staniaszka nie znaleźliśmy uszkodzeń. W prognozach widać kolejne możliwe przymrozki, z tą różnicą, że w tym tygodniu drzewa będą już kwitły. Będą więc najbardziej wrażliwe na ujemne temperatury.
Nie przewidzimy, ile „kresek” poniżej zera pokażą termometry. Niemniej wszystkie działania, które podejmiemy przed spodziewanym przymrozkiem, będą działały na naszą korzyść, a dokładniej – na korzyść naszych drzew. Odżywione rośliny w nawadnianym sadzie lepiej zniosą niewielkie spadki temperatur. Jeśli mamy nawodnienie, warto je włączyć przed spodziewanym przymrozkiem. Metod walki z ujemnymi temperaturami jest bardzo wiele i jeśli sprawdzą się prognozy, zapewne wszystkie będą stosowane.
