Pozostaje też pytanie, jak długo pozwoli nam pracować pogoda. Dni są obecnie ciepłe, natomiast noce coraz chłodniejsze. Jeżeli taki układ utrzyma się jeszcze przez jakiś czas, sezon może potrwać. Oby tylko zbyt szybko nie pojawiły się przymrozki, które zakończą zbiory.
Ciepłe dni, chłodne noce i bardzo mocne rosy
Na pierwszy rzut oka obecna pogoda wygląda całkiem dobrze. W dzień jest ciepło, nie mamy ciągłych opadów, można zbierać. Problem zaczyna się nocą i nad ranem. Mamy bardzo intensywne rosy i długo utrzymującą się wilgoć na roślinach. A to są warunki, które sprzyjają infekcjom szarej pleśni. Nie dotyczy to wyłącznie plantacji polowych. Nawet jeżeli maliny rosną pod osłonami, nie oznacza to, że możemy całkowicie odpuścić ochronę. Przy wysokiej wilgotności i regularnych zbiorach trzeba cały czas pilnować zdrowotności owoców.
Tam, gdzie między kolejnymi zbiorami jesteśmy w stanie zmieścić zarejestrowany fungicyd i zachować wymaganą karencję, warto tę możliwość wykorzystać. Trzeba jednak pamiętać, że owoce zbieramy praktycznie co chwilę, dlatego w tym okresie ważne są rozwiązania, które można bezpiecznie włączyć pomiędzy kolejne zbiory. Możemy sięgać między innymi po preparaty mikrobiologiczne oparte na bakteriach z rodzaju Bacillus. Kolejną możliwością są stymulatory odporności, takie jak Vaxiplant SL, oparty na laminarynie. Można również włączać rozwiązania wspierające naturalne mechanizmy obronne roślin, takie jak ExtraGo.
Rdza maliny zaskakuje plantatorów
Drugim problemem, który w tym sezonie mocno daje o sobie znać, jest rdza maliny. I tutaj nie ma większej różnicy, czy mówimy o tunelu, czy o plantacji polowej. Presja w wielu miejscach jest duża i właśnie rdza jest obecnie jednym z problemów, o które plantatorzy pytają najczęściej.
W okresie zbiorów możliwości ochrony są już znacznie mniejsze, bo musimy patrzeć nie tylko na samą rejestrację produktu, ale również na fazę rozwojową, w której może być zastosowany, i na karencję. Jednym z preparatów zarejestrowanych bezpośrednio przeciwko rdzy maliny jest Scorpion 325 SC. Można go stosować w malinach uprawianych w polu, pod osłonami i w szklarni, do końca fazy dojrzewania owoców. Karencja w malinach wynosi 7 dni, dlatego przy regularnym zbiorze trzeba bardzo dokładnie zaplanować termin zabiegu. Luna Experience 400 SC również ma rejestrację w malinie przeciwko rdzy, ale tutaj etykieta przewiduje jego stosowanie od momentu, gdy pędy osiągną około 20 cm, tylko do początku kwitnienia.
Przy dużej presji jeden zabieg nie wystarczy
Przy silnej presji rdzy nie ma co liczyć na to, że jeden zabieg rozwiąże problem. Ochronę trzeba prowadzić konsekwentnie, a pomiędzy możliwościami zastosowania zarejestrowanych fungicydów warto wykorzystywać również rozwiązania dolistne, których dodatkowe działanie może być w tej sytuacji korzystne. Przykładem jest Miligard. To nawóz dolistny zawierający fosfor i potas, który po zastosowaniu tworzy na powierzchni liścia cienką warstwę i działa wysuszająco.
Podobnie można podejść do rozwiązań miedziowych czy produktów naturalnych, między innymi opartych na wyciągach z wrotycza. W takim kierunku można również wykorzystać wspomniany wcześniej ExtraGo. Mogą uzupełniać ochronę i wspierać rośliny w okresie dużej presji choroby. Przy mocno porażonych kwaterach takie działania wspomagające trzeba prowadzić regularnie. Jeżeli presja jest bardzo duża, nie można dopuścić do długich przerw pomiędzy kolejnymi zabiegami, oczywiście z zachowaniem zaleceń dotyczących konkretnego produktu.
Na tym etapie sezonu najtrudniejsze jest pogodzenie dwóch rzeczy. Z jednej strony cały czas zbieramy owoce i nie możemy dowolnie sięgać po fungicydy z dłuższą karencją. Z drugiej strony wilgotne noce, intensywne rosy i coraz chłodniejsza pogoda nie pozwalają odpuścić ochrony.
