Wczoraj informowaliśmy o zatrzymaniu na polskiej granicy transportu świeżych jabłek z Ukrainy. W owocach wykryto pozostałości dwóch substancji zakazanych do stosowania w Unii Europejskiej – spiromesifenu i karbendazymu. Jabłka nie trafiły do sprzedaży, a transport został zwrócony nadawcy.
Dwa zgłoszenia w krótkim odstępie czasu zwracają uwagę. Czy kontrole graniczne rzeczywiście zostały zintensyfikowane, czy po prostu pojawia się więcej wyników przeprowadzonych wcześniej badań? Na razie trudno to rozstrzygnąć. W przypadku malin badania wykonano 13 października, a zgłoszenie trafiło do systemu RASFF 26 października.
Dwie substancje zakazane w UE
Tym razem zakwestionowano partię mrożonych malin. Badania wykazały obecność karbendazymu oraz tiofanatu metylu. Obie substancje były wykorzystywane w środkach grzybobójczych, ale ich stosowanie w ochronie roślin jest obecnie zakazane w Unii Europejskiej.
Karbendazym nie jest zatwierdzony w UE od końca 2014 roku. Z kolei zatwierdzenia tiofanatu metylu nie odnowiono w 2020 roku, a okres na zużycie istniejących zapasów środków zawierających tę substancję zakończył się w 2021 roku.
W badanej partii malin stwierdzono 0,52 mg/kg tiofanatu metylu oraz 0,22 mg/kg karbendazymu.
