Mączniak, szara pleśń, parch jabłoni – trzy choroby, jedno rozwiązanie i od niego zacznijmy…..

Mącznika jabłoni 2021

Fontelis™ 200 SC to dobre rozwiązanie w ochronie jabłoni także w 2021 roku, to fungicyd SDHI niezwykle efektywny w ochronie przed parchem jabłoni a jednocześnie bardzo skuteczny w walce zarówno z mączniakiem jabłoni jak i szarą pleśnią.

Na roślinie działa wielokierunkowo: powierzchniowo, translaminarnie i systemicznie (układowo). W zwalczaniu patogenów grzybowych stosuje się go do 2, 3 razy w sezonie, w dawkach 0,5–0,75 l/ha. Obecnie, gdy zaostrzane są wymagania odnośnie bezpieczeństwa żywności, gdy wiele sieci sklepów wielkopowierzchniowych przyjmują do handlu jabłka, w których wykrywa się pozostałości najwyżej 2–3 substancji czynnych środków ochrony roślin, oczywiście poniżej dopuszczalnych norm NDP=MRL, Fontelis™ jest dobrym środkiem do włączenia w program ochrony spełniający te normy. Zawiera bowiem jedną substancję czynną, która jest skuteczna wobec wielu grzybów chorobotwórczych. Zastosowanie go w okresie kwitnienia lub bezpośrednio po zakończeniu kwitnienia, przyczynia się do ochrony liści i zawiązków jabłek jednocześnie przed: parchem jabłoni, mączniakiem jabłoni oraz szarą pleśnią i innymi patogenami (niewskazanymi w etykiecie rejestracyjnej) aktywnymi w tym terminie. Oczywiście środek może być wykorzystany także do późniejszych zabiegów, pamiętajmy jednak – maksymalnie do trzech razy w sezonie. Można go także użyć przedzbiorczo (uwzględniając karencję – 21 dni), przeciwko chorobom, które ujawniają się w przechowalni, np. szarej pleśni czy parchowi przechowalniczemu. Ostateczna decyzja zależy od sadownika uwzględniającego stan fitosanitarny sadu, dotychczasową ochronę oraz przeznaczenie plonu.

A co z chorobami ……analiza ostatnich kilku zim oraz obecnej, pod kątem pogody, pozwala na wyciągniecie wniosku – mączniak jabłoni, szara pleśń i parch jabłoni będą, z całą pewnością, w sezonie 2021 bardzo dużym zagrożeniem w sadach jabłoniowych.

Mączniak jabłoni

Grzyb Podosphaera leucotricha, sprawca mączniaka jabłoni, od kilku lat jest patogenem, z którym walczą polscy sadownicy we wszystkich rejonach uprawy jabłoni. Wszędzie choroba występuje w jednakowo – bardzo dużym nasileniu. Pewne jest, że i w tym roku będzie pierwszą w sadach jabłoniowych, z którą trzeba będzie rozpocząć walkę. Nasilenie mączniaka jabłoni w poprzednich sezonach było bardzo duże. Mimo usilnych starań ze strony sadowników, aby je wyeliminować, niestety 100% sukcesu nie odniesiono. Wystarczy jeden „przestrzelony” termin, rezygnacja z jednego zabiegu i robi się niebezpiecznie. Dlatego też, biorąc na siebie pełną odpowiedzialność, można stwierdzić, że nasilenie grzybni P. leucotricha jest w sadach pokaźne.

P. leucotricha zimuje w postaci grzybni w porażonych pąkach jabłoni. Najczęściej i w największym stopniu w położonych najwyżej na pędzie – wierzchołkowym i do 4. lub 5. poniżej wierzchołka. Nie znaczy to, że jeszcze niżej znajdujące się pąki nie mogą być infekowane. Wszystko zależy bowiem od genetyki (odmiany) i warunków uprawy, co wpływa na tempo rozwoju drzewa. W momencie bowiem, gdy łuski pąka stwardnieją, zesztywnieją i staną się skórzaste, zasiedlenie pąka przez grzyb jest już niemożliwe. P. leucotricha jest patogenem obligatoryjnym, co oznacza, że może żyć tylko na żywych tkankach roślinnych. Dlatego, jeśli przy tak niskiej temperaturze przemarzną pąki i tkanka roślinna zamrze, grzyb P. leucotricha zostanie także uśmiercony. Niestety, nie ma innego sposobu na ograniczenie już istniejącego porażenia pąków, jak jedynie jego wymrożenie. Zasiedlone przez grzyb pąki są dużo bardziej wrażliwe na chłód, niż zdrowe. Możliwość wymrożenia chorych pąków istnieje jeszcze na przedwiośniu, gdy nagle po dość ciepłej, słonecznej aurze prowadzącej do rozhartowania drzewa, temperatura obniży się do -20°C. Jest to jednak bardzo niebezpieczne dla całej rośliny, gdyż wówczas uszkodzeniu ulegną nie tylko te chore pąki, ale także nieporażone. Miejmy jednak nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie.

Jak zatem postępować, aby najefektywniej walczyć z chorobą?

Porażone liście ulegają deformacji, pokrywa je zarodnikująca grzybnia
Fot. 1. Porażone liście ulegają deformacji, pokrywa je zarodnikująca grzybnia

Już w trakcie cięcia zimowego jabłoni warto zwracać uwagę na powierzchnię pędów. Ta opanowana przez grzyb jest dużo jaśniejsza od zdrowej, srebrzysta, czasami z czarnymi punktami. Jest to moment, kiedy najlepiej widoczne są zmiany na powierzchni pędów. Dlatego warto wykorzystać ten moment i usuwać chore fragmenty pędów. Wraz z każdym usuwanym elementem gałęzi eliminuje się część zagrożenia. Dlatego czasami to wiosenne cięcie formująco-plonotwórcze ma również charakter sanitarnego. Po przezimowaniu, gdy tkanki roślinne zaczynają funkcjonować, uaktywnia się także sprawca choroby. Grzybnia, jeszcze w pąkach, przerasta skórkę zawiązków liści i kwiatów. Zainfekowane pąki otwierają się zwykle później niż zdrowe (wskazówka dla kontrolujących sad!). Podczas lustracji wiosennej warto wykorzystać tę wiedzę i, jeśli to możliwe, prowadzić kolejne cięcie. Przed nami jeszcze jedno cięcie fitosanitarne, o ile możliwości (czas i powierzchnia uprawy) na to pozwala. Mianowicie po ukazaniu się organów rozety liściowo-kwiatowej bywa, że są one już silnie porażone i stanowią źródło infekcji wtórnych. Liście i ich ogonki, kielichy i szypułki, płatki kwiatowe są pokryte mączystym, nieco grudkowatym, nalotem. Płatki bywają tak zdeformowane, że kwiat nie przypomina klasycznego kwiatu jabłoni. Ten mączysty nalot stanowi ekstramatrykalna (tj. rozwijająca się na powierzchni skórki rośliny) grzybnia intensywnie wytwarzająca ogromne ilości zarodników konidialnych. Po zaobserwowaniu takiej chorej rozety czy nawet kilku na pędzie wycinamy je dość delikatnie i od razu starajmy się umieszczać w szczelnym worku tak, aby nie został on uszkodzony przez umieszczanie w nim ostro ściętych pędów. Konidia (także te uwolnione podczas potrząsania czy ocierania ścinanych pędów) mogą dokonywać infekcji przy temperaturze 4–28°C, ale wilgotności względnej powietrza już ok. 40%. Okres od zakażenia do wystąpienia objawów, waha się od 10 dni w temperaturze 12–15°C do 5 dni w 18–27°C. Liczba cykli infekcji wtórnych w ciągu wegetacji jabłoni może dochodzić do 20 lub więcej. Najmłodsze liście są najbardziej podatne na porażenie (fot. 1), w miarę wzrostu stają się odporniejsze. Liście starsze niż 15-dniowe zwykle nie ulegają już porażeniu. Aktywność grzyba i wzrost nasilenia mączniaka są stymulowane także przez: światło rozproszone (takie warunki panują wewnątrz koron jabłoni w sadzie produkcyjnym), ciepłe i słoneczne dni, niewielką ilość opadów. Ograniczeniem dla jego rozwoju jest temperatura – powyżej 30°C, także bezpośrednie promieniowanie słoneczne niszczące zarodniki konidialne. Chore organy (fot. 2) można wycinać w ciągu całego okresu wegetacji, ale najefektywniej – najpóźniej do fazy różowego pąka kwiatowego, czyli do wykształcenia się pierwszych zarodników konidialnych na rozwijającej się grzybni pierwotnej.

Porażone pędy można wycinać w trakcie całego sezonu
Fot. 2. Porażone pędy można wycinać w trakcie całego sezonu

Co będzie w kolejnych okresach nadchodzącego sezonu wegetacji?

Będzie to głównie zależało od pogody i efektywności walki sadowników z infekcjami pierwotnymi. Infekcje wtórne nowopowstających pąków kwiatowych są krótkie i trwają przez maj i czerwiec. Zainfekowane kwiaty mogą zasychać i nie dochodzi wówczas do wytworzenia owoców lub dalej się rozwijają, prowadząc do uformowania owoców ordzawionych, źle wybarwionych, zdrobniałych i/lub zniekształconych. Rozwijające się pąki w wierzchołkowej części pędu, mogą być natomiast infekowane przez cały okres jego wzrostu.

Szara pleśń

Grzyb Botryotinia fuckeliana jest polifagiem, tzn. poraża wiele gatunków roślin uprawnych i dziko rosnących. Nie dochodzi w jego przypadku do powstawania form specjalnych, po prostu ten sam grzyb poraża wiele gatunków roślin – szacuje się, że ok. 235. Dlatego to, że wystąpi i będzie zagrożeniem dla jabłoni każdego roku jest pewne. Jego zarodniki konidialne wraz z prądami powietrza przenoszone są z jednych roślin (także dziko rosnących) na kolejne. Do pierwszych infekcji może dojść i dochodzi w okresie kwitnienia jabłoni i opadania płatków. Im bardziej wilgotno i deszczowo oraz ciepło, tym infekcje silniejsze. Trzeba jednak mieć świadomość, że grzyb jest na tyle uniwersalny, że dokonuje infekcji (oczywiście słabszych) także przy chłodnej pogodzie (już przy 0°C) i niezbyt wysokiej wilgotności otoczenia. Grzyb zasiedla słupki i pręciki, a także pozostaje w formie ukrytej w kielichu rozwijającego się jabłka. Nie ma danych wskazujących na różnice w podatności kwiatów jabłoni różnych odmian na zakażenie przez B. cinerea. Są one bardzo delikatnym organem, niezależnie od odmiany. O ich zakażeniu decydują głównie obecność źródła infekcji i sprzyjające warunki pogodowe. Charakterystycznym skutkiem obecności grzyba w roślinie jest szybki rozkład gnilny zakażonych tkanek. Wiąże się to z dużą aktywnością enzymatyczną patogenu, a zwłaszcza ze zdolnością do wytwarzania enzymów pektolitycznych odgrywających decydującą rolę w procesie gnicia. Na porażonych tkankach roślin z reguły pojawia się szary, puszysty nalot, złożony z trzonków i zarodników konidialnych. Grzyb B. cinerea może także rozwijać się saprotroficznie na martwych szczątkach roślin, co zwiększa możliwości jego przeżycia niekorzystnych warunków otoczenia, rozprzestrzeniania oraz zakażania. Często widzi się w sadach pozostawione wyłamane pędy z resztkami kwiatów. Na takich więdnących kwiatach grzyb może się swobodnie rozwijać, dlatego starajmy się usuwać wszystkie silnie zranione, nierokujące regeneracji pędy. Żyje także na ściętej trawie, chwastach, a w korony jabłoni może przenosić się także z plantacji malin czy truskawek lub innych roślin będących jego żywicielem (porzeczki, borówka wysoka, kalina, bez czarny).

A co dzieje się ze sprawcą choroby w trakcie sezonu wegetacyjnego?

Szara pleśń – cały owoc może ulec zgniliźnie
Fot. 3. Szara pleśń – cały owoc może ulec zgniliźnie

Do porażenia jabłek w różnych fazach rozwoju (począwszy od zawiązków poprzez dojrzewające) dojść może przez całą kolejną część sezonu (fot. 3) – praktycznie do zbiorów plonu. Drogami infekcji mogą być zarówno uszkodzona tkanka (różnymi czynnikami), przetchlinki i inne naturalne otwory, np. przestrzeń w zagłębieniu kielichowym przy wyrastającym ogonku jak i całkowicie zdrowa skórka. Objawy przyjmują postać tzw. suchej lub mokrej zgnilizny przykielichowej. Porażenie w trakcie kwitnienia czy formowania się owocu może też mieć formę utajoną, tzn. grzyb bytuje w tkance roślinnej, i uaktywni się dopiero w przechowalni przybierając tzw. gniazdową postać zgnilizny (od chorego jabłka patogen przerasta na kolejne macerując tkanki). Na zakażenie jabłek w czasie przechowywania ma wpływ budowa ich skórki – jej grubość i obecność wosków, a także skład miąższu owoców, który jest pożywką dla grzyba. W wielu doświadczeniach wykazano, że istnieją różnice w szybkości zakażania jabłek różnych odmian przez B. cinerea na drodze kontaktu gnijących owoców ze zdrowymi. Rozwijająca się zgnilizna jest miękka, brązowa i pokrywa się szarą grzybnią z licznymi zarodnikami (fot. 4).

Objawy szarej pleśni rozwijającej się w przechowalni
Fot. 4. Objawy szarej pleśni rozwijającej się w przechowalni

Odmiany najbardziej podatne na szarą pleśń: ‘Alwa’, ‘ Cortland’, ‘ Elstar’, ‘Gala’, ‘Gloster’, ‘Golden Delicious’, ‘Ligol’, ‘Pinova’, ‘Szampion’.

Parch jabłoni

V. inaequalis poraża większość organów nadziemnych jabłoni, w tym głównie liście…
Fot. 5. V. inaequalis poraża większość organów nadziemnych jabłoni, w tym głównie liście…

Grzyb Venturia inaequalis dokonuje infekcji w określonych warunkach: musi być podatna tkanka, inokulum a do tego odpowiednie warunki termiczno-wilgotnościowe utrzymujące się przez określony czas. Grzyb zimuje na porażonych, opadłych liściach jabłoni. Jesienią przerasta do tkanki miękiszowej liścia i rozpoczyna proces formowania pseudotecjów (owocników). Sprzyjające dla tego procesu warunki to temperatura w zakresie 4–10°C i wysoka wilgotność. W warunkach klimatycznych Polski pierwsze owocniki grzyba pojawiają się już w grudniu. Jednak podczas mroźnych dni rozwój grzyba ulega spowolnieniu. Niska temperatura zimą nie niszczy patogenu, o ile liście opadłe z drzew znajdują się pod śniegiem. Okrywa śnieżna, bez względu czy puszysta, czy nieco zlodowaciała na powierzchni okrywając opadłe liście wywołuje efekt cieplarniany. Izoluje bowiem leżące na ziemi (najczęściej wciąż niezamarzniętej) liście od mroźnego powietrza, w tym od porywistych wiatrów. Na liściu w takich okolicznościach owocniki tworzą się bardzo licznie, a widoczne są jako czarne punkciki pod jego skórką. Przypuszczać więc należy, że obecne jest w sadach źródło infekcji, lokalnie nawet znaczne. Uwagę należy też zwrócić na sąsiedztwo sadów, czy tam prowadzona jest ochrona, czy może zaniedbany sad sąsiada jest inkubatorem parcha i nie tylko tej choroby. Wiosną, w zależności od temperatury i wilgotności, następuje proces dojrzewania owocników. Gdy już są gotowe, kropla deszczu wystarczy aby zostały uwolnione z nich zarodniki workowe i rozprzestrzeniały się z prądem powietrza na duże odległości dokonując infekcji pierwotnych. Aby jednak doszło do infekcji tkanka roślinna musi być przez kilka godzin zwilżona. Na suchej, nawet bardzo podatnej, do zakażenia nie dochodzi. Dlatego też wszystko będzie zależeć czy opady deszczu w okresie obecności podatnej tkanki będą długotrwałe, czy może będą obfite, ale krótkie i niezwłocznie po nich wystąpi silny wiatr, lub wysoka temperatura, które osuszą tkankę roślinną. V. inaequalis poraża większość organów nadziemnych jabłoni, w tym głównie liście (fot. 5), ogonki liściowe, działki kielicha, szypułki oraz owoce w różnym stadium ich rozwoju (fot. 6), rzadziej zielone pędy i łuski pąków. W warunkach Polski największe wysiewy zarodników workowych obserwuje się w okresie od zielonego pąka do około 2 tygodni po kwitnieniu. Jest to czas, w którym rozwijające się liście i zawiązki owoców są najbardziej podatne na porażenie.

V. inaequalis poraża owoce w różnym stadium ich rozwoju
Fot. 6. … oraz owoce w różnym stadium ich rozwoju

Odmiany bardzo podatne na parcha: ‘McIntosh’, ‘Jerseymac’, ‘Geneva Early’, ‘Honeygold’; podatne: ‘Alwa’, ‘Cortland’, ‘Elstar’, ‘Gala’, ‘Gloster’, ‘Jonagold’, ‘Ligol’, ‘Lobo’, ‘Rubin’, ‘Sunrise’; średnio podatne: ‘Ambassy’, ‘Antonówka’, ‘Celeste’, ‘Delikates’, ‘Empire’, ‘Golden Delicious’, ‘Idared’, ‘Ligolina’, ‘Melrose’, ‘Paulared’, ‘Šampion’.

Pierwsze symptomy parcha obserwuje się najczęściej na liściach, często na ich dolnej stronie. Objawy mają postać plam oliwkowozielonych, aksamitnych, nieregularnych, które z czasem stają się ciemnobrązowe do czarnych, a ich brzegi regularne. W miarę, jak porażone liście się starzeją, tkanka przylegająca do plamy staje się cieńsza, powierzchnia liścia ulega deformacji. Silnie porażone liście skręcają się i marszczą. Objawy parcha na młodych zawiązkach owoców są z reguły bardzo podobne do tych na liściach. W miarę, jak porażone owoce rosną, tkanki w obrębie plam stają się ciemnobrązowe i skorkowaciałe, co często jest przyczyną pękania owoców. W przypadku starszych plam, w miejscu zniszczonej skórki, wytwarza się wtórna tkanka okrywająca w postaci warstwy korka, odcinająca porażone tkanki od miąższu jabłka, dzięki czemu owoc jest chroniony przed utratą nadmiernej ilości wody. Silnie porażone zawiązki owoców zwykle przedwcześnie opadają.

Jak przebiega choroba po kwitnieniu roślin?

Na porażonych tkankach, w obrębie plam parcha tworzy się aksamitny, oliwkowoszarawy nalot zarodnikującej grzybni. Zarodniki konidialne znajdujące się na jego powierzchni odrywają się od trzonków pod wpływem nawet niewielkich ruchów np. powietrza i rozprzestrzeniane są w obrębie korony drzewa dokonując infekcji wtórnych. Objawy wtórnych infekcji są bardzo podobne do pierwotnych, przy czym plamy są bardziej regularne, przyjmując kształt koła.

Ochrona

Ochrona mechaniczna przed mączniakiem jabłoni, nawet kilkakrotnie wykonywana do fazy różowego pąka z całą pewnością będzie niewystarczająca w najbliższym sezonie. Ograniczy jedynie źródło infekcji wtórnych, co bez wątpienia ma pewien wpływ na dalszą ochronę. W celu zabezpieczenia młodych pędów i rozet liściowych oraz liściowo-kwiatowych konieczne będą fungicydy i niestety na jednym zabiegu na pewno się nie skończy. Wszystko oczywiście jeszcze zależne będzie od przebiegu pogody, ale nawet, jeśli z początku sezonu nie będzie sprzyjała rozwojowi choroby, to na żywej tkance grzyb będzie wegetował do czasu gdy zmienią się warunki i „wybuchnie” z wielką siłą porażając już zawiązki owoców.

Aby do tego nie doszło trzeba będzie wykonać zabiegi także w terminach okołokwitnieniowych, co przy okazji wyeliminuje również pierwotne porażenia przez grzyb B. cinerea. Ochrona jabłoni w trakcie kwitnienia i podczas opadania płatków kwiatowych przed szarą pleśnią nie jest przez wielu sadowników praktykowana. Zdarza się bowiem, że nie znają oni biologii choroby i ujawnienie się choroby po pewnym czasie jest dla nich zaskoczeniem. W przypadku podatnej odmiany i deszczowych warunków w czasie kwitnienia drzew zabieg przeciwko szarej pleśni należy wykonać w czasie kwitnienia oraz podczas opadania płatków kwiatowych, a jeśli pogoda pod koniec kwitnienia jest dość ciepła i sucha, można się z drugim zabiegiem nieco wstrzymać i na odmianach, u których pozostają płatki oblepiając owoc – wykonać podczas wzrostu wilgotności powietrza. Ponowne zabiegi przeciwko tej chorobie należy wykonać przed zbiorem owoców, opryskując raz lub dwukrotnie drzewa (koniecznie przestrzegać karencji). Niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi i sposobu na zapewnienie skutecznej, dobrej ochrony przed parchem jabłoni, jednakowej dla wszystkich sadów. Każdy sad, a nawet kwatera i w niej odmiana to oddzielny ekosystem, w którym panują specyficzne dla grzyba warunki. Pomocne w prawidłowym ustaleniu terminu zabiegu są obserwacje rozwoju owocników V. inaequalis i wysiewu zarodników workowych. Moment, w którym ponad 30% owocników zawiera już dojrzałe, zdolne do wysiewu zarodniki świadczy o konieczności rozpoczęcia ochrony. Zazwyczaj pierwsze wysiewy mają miejsce w pierwszej połowie kwietnia, ale zdarzają się odstępstwa od reguły, wynoszące nawet 2–3 tygodnie. W zwalczaniu tej choroby bardzo ważną rolę odgrywa także prognozowanie, przy którym powinno się uwzględniać potencjał infekcyjny w danym rejonie sadowniczym.

Artykuł Partnera Corteva Agriscience

Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone na etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące na rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj zasad bezpieczeństwa zamieszczonych na etykiecie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności