O tej porze roku na rynku hurtowym w Broniszach pod gołym niebem znacznie mniej sprzedających. Ceny na dobrych poziomach, jednak popyt na poszczególne owoce, pozwala wysnuć ciekawe wnioski.
Jak mówią sadownicy, poniedziałkowy poranek był całkiem dobry.
Popyt z Boskoopa, Lobo i Cortlanda przeniósł się na bardziej pospolite odmiany. Wszystko za sprawą ceny. Kupowane po 4 zł/kg w hurcie owoce, były sprzedawane w detalu po 6 zł/kg, a to już znacząca cena.
Z tego powodu najlepiej sprzedaje się dobrze znany Ligol, Szampion i Jonagored. Te w najlepszej jakości, sprzedają się po 30 zł/skrzynka (2 zł/kg). Drobne sorty 15 – 18 zł/kg (1 – 1,20 zł/kg). Są to ceny transakcyjne.
Sprzedający wyraźnie zauważają spadek zainteresowania także gruszką Konferencją. Najgrubsze owoce nadal w wysokiej cenie 80 zł/skrzynka (4 zł/kg) Ale drobniejszymi gruszkami po 50 czy 60 zł za skrzynkę nie ma zainteresowania. Jest to także efekt wzrostów cen w Belgii i Holandii, czyli w efekcie brak importu.
Już za 2 dni rozpocznie się 29 Spotkanie Sadownicze Sandomierz - kliknij tutaj i sprawdź szczegóły.
Można się spodziewać, że cena gruszek nieco spadnie. Tak samo jak w przypadku Lobo, Cortlanda i Boskoopa, za które nie ma już cen (nawet) wywoławczych na poziomie 60 zł za skrzynkę.
Karol Pajewski

