Najmniejsze zbiory jabłek od pół wieku
Według najnowszego raportu amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA) tegoroczna produkcja towarowa jabłek na Węgrzech wyniesie zaledwie 140 tys. ton. Rok wcześniej było to blisko 184 tys. ton, a jeszcze dwa lata temu ponad 351 tys. ton. Oznacza to, że w ciągu dwóch sezonów węgierskie zbiory zmniejszyły się aż o 60%.
Amerykańscy analitycy zwracają uwagę, że to najgorszy wynik od 50 lat. Tymczasem w dobrym sezonie Węgry mają potencjał produkcji nawet 500 tys. ton jabłek. Skąd tak duże straty? Wiosenne przymrozki zniszczyły co najmniej 60% potencjalnego plonu, a późniejsze upały i susza dodatkowo pogorszyły sytuację. Owoce były drobniejsze, gorzej się wybarwiały i wcześniej opadały z drzew.
Przetwórnie mają moce, ale skąd wziąć jabłka?
Najciekawsza jest jednak sytuacja węgierskiego przetwórstwa. Tamtejsze zakłady mają łączne moce przerobowe na poziomie około 350 tys. ton jabłek rocznie. Co ważne, aż 85–90% tych mocy przypada na produkcję koncentratu jabłkowego.
Już pod koniec sierpnia węgierska organizacja branżowa FruitVeB zwracała uwagę na problem, z którym w tym sezonie będą musiały zmierzyć się tamtejsze przetwórnie. Szacowano wówczas, że z tegorocznych zbiorów około 70–80 tys. ton jabłek trafi do przetwórstwa, a kolejne 50–60 tys. ton na rynek deserowy. Przy takich ilościach krajowy surowiec wystarczy na pokrycie zaledwie 20–25% możliwości węgierskich przetwórni.
Zakłady mają więc duży problem. Nawet jeśli część jabłek deserowych gorszej jakości trafi ostatecznie do tłoczni, nie rozwiąże to kwestii niedoboru surowca.
Czy Węgrzy będą kupować jabłka w Polsce?
Można byłoby przypuszczać, że w takiej sytuacji węgierskie zakłady zaczną szukać jabłek za granicą, chociażby w Polsce. Tym bardziej że nie jesteśmy dla Węgrów nowym dostawcą. Jest jednak pewien problem. Już w sierpniowej analizie FruitVeB zwracała uwagę, że sprowadzanie z zagranicy setek tysięcy ton jabłek przemysłowych byłoby po prostu nieopłacalne. Transport tak dużej ilości stosunkowo taniego surowca generuje koszty, których zakłady niekoniecznie będą chciały się podjąć. Organizacja obawiała się, że niedobory mogą w dłuższej perspektywie prowadzić nawet do ograniczania mocy przetwórczych.
Źródła: USDA FAS, FruitVeB
