Polskie jabłka w Berlinie. Ile kosztują?
Co piątek zaglądamy do zestawień niemieckiego BLE (Federalnego Urzędu ds. Rolnictwa i Żywności), żeby sprawdzić, jak wygląda handel jabłkami u naszych zachodnich sąsiadów, jakie odmiany są obecnie najbardziej popularne i po ile sprzedaje się owoce z poszczególnych krajów. Tym razem zainteresowały nas przede wszystkim polskie jabłka, które pojawiły się w ofercie hurtowej w Berlinie.
W ofercie znalazły się Golden Delicious, Idared i Szampion, a w tabelach cenowych również Gala. Zarówno za polską Galę, jak i Goldena kupujący płacili 1,13 euro/kg, czyli około 4,96 zł/kg. Są to ceny hurtowe jabłek oferowanych luzem.
Jak wyglądają na tle konkurencji? Włoska Gala, również sprzedawana luzem, kosztowała w Berlinie 1,30 euro/kg (5,71 zł/kg), natomiast średnia cena niemieckiej Gali na monitorowanych rynkach wynosiła 1,41 euro/kg. Jeszcze mniejsze różnice widzimy w przypadku Goldena. Polska oferta wynosiła 1,13 euro/kg, a średnia niemiecka 1,14 euro/kg. Włoski Golden kosztował średnio 1,35 euro/kg.
Polskie jabłka mają swoich odbiorców
Niemiecki BLE zwraca uwagę, że niższe ceny polskich jabłek przyciągają w Berlinie klientów, dla których ważny jest koszt zakupu. Nasze owoce uzupełniają więc ofertę hurtowników o bardziej przystępny cenowo towar. Jednocześnie porównanie notowań pokazuje, że polskie jabłka wcale nie muszą być znacznie tańsze od niemieckich. W przypadku Goldena różnica jest wręcz symboliczna, choć porównujemy cenę berlińską ze średnią dla niemieckich rynków hurtowych.
Pamiętajmy również, że niemal 5 zł/kg to cena hurtowa w Berlinie, a nie stawka otrzymywana przez polskiego sadownika. Tu różnice są już naprawdę duże...
Jak można dowiedzieć się z raportu, na niemieckich rynkach dominują obecnie krajowe odmiany Elstar, Boskoop, Jonagold i Braeburn. Coraz częściej można kupić Red Jonaprince i Nicotera, natomiast Gali jest w ofercie coraz mniej. Jabłek nie brakuje, więc tym bardziej istotne jest, że polscy eksporterzy znajdują tam odbiorców. Konkurencyjna cena jest, jak widać, atutem, ale nie oznacza automatycznie, że sprzedajemy owoce dużo taniej od pozostałych dostawców.
