Jabłka przemysłowe i suchy przemysł niemal w tej samej cenie
Niedawno informowaliśmy, że ceny jabłek przemysłowych w bardzo ograniczonym stopniu wpłynęły jak na razie na ceny tak zwanego suchego przemysłu. Pod koniec ubiegłego tygodnia ceny obu kategorii różniły się zaledwie o 1–2 grosze na kilogramie lub nie różniły się wcale. To swego rodzaju nowość na polskim rynku.
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku jabłek na obieranie. Obecnie przedsiębiorcy (pośrednicy) oferują sadownikom od 0,80 do 0,90 zł/kg i w tym przedziale mieści się zdecydowana większość transakcji. Niemniej dolny pułap cen znów oznacza bardzo małą różnicę w stosunku do najlepszych ofert za suchy przemysł – 0,14 zł/kg.
Ceny jabłek przemysłowych wpływają na stawki za obieranie
Z drugiej strony aktualne ceny na skupach uniemożliwiają zakup po 0,70 zł/kg. Jeszcze dwa tygodnie temu tyle oferowano za ubiegłorocznego Idareda na obieranie. Gdy na skupach dominowały stawki około 0,55 zł/kg, niektórzy przedsiębiorcy bezwzględnie to wykorzystali. Grupy i eksporterzy nie kupowali ubiegłorocznych jabłek, więc była to wówczas lepsza opcja sprzedaży niż skierowanie owoców do produkcji koncentratu. Widzimy więc, jak wzrosty cen w podstawowym segmencie mozolnie „pchają” do góry cały rynek.
Jabłka na obieranie – aktualne ceny i perspektywy
– My też oferujemy od 0,80 do 0,90 zł/kg. Finalna cena zależy zarówno od jakości, jak i od ilości. Do tej pory nie mieliśmy żadnych wyzwań czy problemów z zakupem oczekiwanych ilości surowca – mówi Waldemar Cybulski (Skup Owoców Paula).
Następnie wyjaśnia nam, że w zależności od parametrów konkretnej partii i odmiany owoce trafiają do poszczególnych kontrahentów firmy.
Pytamy o rynek, ale nasz rozmówca nie chce prognozować dalszej przyszłości. Mała różnica w cenach między poszczególnymi kategoriami jabłek przemysłowych to pierwsza odpowiedź na pytanie o popyt na jabłka na obieranie, który nie jest duży, a tym bardziej nie jest rekordowy.
– Jeśli jabłka przemysłowe jeszcze podrożeją, to oczywiście wraz z nimi podrożeją jabłka na obieranie. Niemniej różnica w stawkach pozostanie taka sama, czyli na poziomie dzisiejszych 20 groszy, tylko będzie nieco wyżej „zawieszona” – dodaje przedsiębiorca.
